A zamiast „sto lat” zaśpiewajcie „Barkę”

Dziś świętujemy setne urodziny św. Jana Pawła II. Jaki to ma związek z Oazą? Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. Jubilatowi w niebie życzymy wszystkiego najlepszego!

Przy okazji przypominamy słowa, które ks. kardynał Karol Wojtyła skierował na placu kościelnym w Tylmanowej do uczestników trzeciego dnia wspólnoty ruchu oazowego, który odbył się 16 sierpnia 1972:

„Wreszcie ostatnia myśl, która mi się nasuwa, gdy słyszę: »oaza« .Kiedy słyszę to słowo odmieniane przez tyle ust i pojawiające się w tylu sprawozdaniach różnych grup: kapłańskich i kleryckich, i pań katechetek, i wreszcie młodzieży, i Polaków, i Włochów, i Łużyczan, wtedy myślę sobie: jeżeli jest oaza, to znaczy, że niestety jest pustynia, bo oaza ma rację bytu tylko na pustyni. Tam, gdzie nie ma pustyni, nie ma oaz. Otóż to jest jakiś podtekst tej prawdy, którą wy tutaj wyrażacie i przeżywacie.

 To oczywiste, że jest pustynia. Nie może nas ona jednak zniechęcać, może nas tylko zachęcić, ażeby było jak najwięcej oaz. Pustynia jest bowiem tylko wtedy groźna, jeżeli na niej nie ma oazy, jeżeli oazy są bardzo rzadko, bardzo daleko. Wtedy można naprawdę, jak tutaj jeden z Was powiedział, umrzeć z pragnienia.

Ale jeżeli oazy są, jeżeli są dość gęsto, blisko siebie, to nawet pustynia nie jest groźna. Można przez nią przejechać. Taka przejażdżka po pustyni na wielbłądzie może być nawet dla kogoś całkiem interesująca. Ale żarty na bok. Ja myślę, moi drodzy, że jest bardzo głęboka prawda w nazwie: OAZA. W jakimś znaczeniu życie jest jednak pustynią. Grozi nam pustynia. Powiem jeszcze inaczej: groziłaby nam pustynia, gdybyśmy nie tworzyli oaz.

 I teraz drugi wniosek z tego wyprowadzam: jesteście tutaj na oazie, jest was tutaj wielu. Myślę, że na tej oazie poniekąd każdy z was staje się oazą po to, ażeby wrócić na pustynię i żeby tę pustynię zagęścić oazami. Może to spojrzenie, które tutaj wnoszę, jest nieco inne aniżeli wasze. Wy patrzycie bardziej od wewnątrz, od strony waszego przeżycia. Ja na to patrzę jeszcze inaczej. Patrzę pod kątem życia naszego społeczeństwa, pod kątem życia naszej młodzieży, pod kątem wielkich zmagań, które się w tej chwili toczą, jeżeli chodzi o styl życia, o pewien świat wartości, o poziom duchowy naszego całego społeczeństwa, a zwłaszcza naszej młodzieży. Od tego zależy cała nasza przyszłość, społeczeństwo jutra.

 Dlatego wracam do mojego wniosku: jesteście tutaj na oazie, trzeba, ażeby każdy z was wziął tę oazę w siebie i żeby się stał taką oazą i żeby tymi oazami zagęścić jak najbardziej pustynię. Wtedy ona nie będzie groźna. To jest równocześnie życzenie, które wam przekazuję z całego serca, wszystkim tutaj zgromadzonym, wszystkim oazom i waszemu Ojcu i organizatorowi, który ten Ruch Żywego Kościoła zainicjował i rozwija z roku na rok. Niech Bóg za wstawiennictwem Matki Niepokalanej i Jej umiłowanego sługi, błogosławionego Maksymiliana, pozwoli oazami zagęścić pustynię, która nam grozi, aby już nie była groźna.

 

Diecezjalna Diakonia Komunikowania Społecznego

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba