Bogactwo wspólnot kościelnych

„Do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!” Rz 1, 7

Świadectwo z ONŻ III st. w Rzymie

Ten fragment Pisma Świętego odczytaliśmy w czasie I nieszporów uroczystości Świętych Piotra i Pawła, wjeżdżając do Wiecznego Miasta, aby przeżyć w nim rekolekcje III st. Poczułam się nim osobiście powitana przez Pana Boga i od razu zaproszona do traktowania Rzymu jako mojego miasta. W moim sercu zagościła radość z tego, że teraz ja – po wielu latach oczekiwania – przybywam do Rzymu, który jest domem wszystkich wierzących, jako pielgrzym, aby doświadczyć wiary Piotra – Opoki Kościoła, Apostołów, niezliczonej rzeszy świętych i męczenników.

Podczas tych rekolekcji po raz pierwszy jako małżeństwo podjęliśmy się posługi pary animatorskiej na oazie letniej. Pomimo solidnego przygotowywania się do niej przez cały rok, byliśmy pełni obaw, gdyż wszystkie uczestniczące w rekolekcjach małżeństwa były nie tylko starsze od nas wiekiem i stażem małżeńskim, ale przede wszystkim miały znacznie bogatsze doświadczenie trwania w rodzinnej gałęzi Ruchu Światło–Życie. Spotkaliśmy się jednak z ciepłym przyjęciem, wielkim otwarciem i wsparciem ze strony wszystkich członków naszego kręgu, a także całej naszej miłującej się wspólnoty oraz doświadczyliśmy tego, że Pan Bóg potrafi się posłużyć każdym, nawet tym najmniejszym, jako swoim narzędziem, aby udzielić innym Swojej łaski. Wystarczy Mu zaufać, prosić Go, aby nami kierował, wsłuchiwać się w Jego głos oraz podążać za natchnieniami, jakie nam daje przez Swojego Ducha. Z perspektywy upływającego czasu mogę powiedzieć, że pamięć o tym doświadczeniu pomaga nam otwierać się na inne posługi na rzecz wspólnoty, do których jesteśmy zapraszani.

Spośród wszystkich miejsc, do których pielgrzymowaliśmy, najmocniej zapadła mi w serce wizyta w wykopaliskach pod Bazyliką Świętego Piotra. Z każdym przemierzanym metrem mogłam doświadczać bliskości relikwii Piotra Apostoła. Kiedy w końcu dotarliśmy na miejsce, skąd zobaczyliśmy kości Świętego, złożone w przezroczystych szklanych szkatułkach, i odmówiliśmy jako wspólnota wyznanie wiary w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, uświadomiłam sobie mocno, że gdzie jest Opoka, tam też jest Kościół oraz to, że Rzym jest stolicą chrześcijaństwa przede wszystkim przez Jego obecność w tym miejscu. Tę samą prawdę przeżyłam także w czasie dwukrotnej modlitwy Anioł Pański z Piotrem naszych czasów – papieżem Benedyktem XVI. Mogłam nie tylko odczuć na sobie uważne i ciepłe spojrzenie Piotra (w szczególności w Castel Gandolfo, gdzie byliśmy bardzo blisko Ojca Świętego), ale także doświadczyć bogactwa Kościoła powszechnego, który gromadzi się wokół Niego, aby wspólnie modlić się do Boga.

Szczególnym darem były dla mnie również spotkania z Żywym Kościołem. W przeciwieństwie do analogicznych spotkań, jakie przeżywałam podczas różnych rekolekcji III stopnia w Polsce, w większości to my pielgrzymowaliśmy do siedzib różnych ruchów i zgromadzeń, np. byliśmy w Villa Tevere – siedzibie głównej Opus Dei oraz mieszczącym się w niej kościele NMP Królowej Pokoju, gdzie pochowany jest założyciel prałatury personalnej św. Josemaría Escrivá de Balaguer, w siedzibie głównej Focolari w Rocca di Papa, gdzie spoczywają doczesne szczątki założycielki wspólnoty Chiary Lubich, Międzynarodowym Centrum Rycerstwa Niepokalanej, gdzie św. Maksymilian Maria Kolbe wraz ze współbraćmi założył to dzieło czy też domu generalnym Zgromadzenia Małych Sióstr Jezusa w Tre Fontane. Dzięki temu mogłam nie tylko poznać charyzmat różnych wspólnot, dowiedzieć się więcej o ich założycielach i uczcić ich, ale także doświadczyć serdecznej gościnności i życzliwości ich członków, przypatrzeć się jak funkcjonują ich centra czy przeżyć Namiot Spotkania –  różaniec w ważnych dla nich miejscach. Bogactwo wspólnot kościelnych, możliwość spotkania ich członków, a także karmienia się ich świadectwem wiary, były dla mnie okazją do przeżycia różnorodności (charyzmatów, narodowości, stanów), ale i niesamowitej jedności w Kościele. W sposób wyjątkowy tą jedność odkryłam podczas spotkania z młodą wspólnotą dla rodzin Movimento dell’Amore Famigliare w Centro Famiglia Piccola Chiesa i jej założycielem księdzem Stefano Tardani. Już sama zbieżność nazwy naszej rodzinnej gałęzi Ruchu – Domowego Kościoła oraz stowarzyszenia Rodzina Mały Kościół powodowały, że z niezwykłym zainteresowaniem słuchałam o tym poruszeniu Ducha w Kościele. Spotkanie to przeniknięte było także niezwykłą wzajemnością, gdyż don Stefano z zaciekawieniem wypytywał nas o różne szczegóły naszego Ruchu, które uważał za przydatne dla swojej wspólnoty, jak choćby, w jaki sposób się formujemy, kto zajmuje się dziećmi w czasie 15-dniowych rekolekcji i czy dzieci też mają swoją formację. Dzięki temu my również mogliśmy dać świadectwo naszej drogi wzrastania i żywej, chrześcijańskiej wspólnoty.

Jestem dobremu Bogu wdzięczna za łaskę przeżywania tych rekolekcji wśród osób dojrzałych, chętnych do posługi i godnych zaufania, za wspólnotę miłości i jedności, w której mogłam wzrastać i która w trudnych dla mnie chwilach pomagała mi przez modlitwę i dobre słowo nieść moje ciężary, za możliwość przeżywania Eucharystii w najważniejszych bazylikach Rzymu, niejednokrotnie na grobach świętych i męczenników, za łaskę otwartego serca na wszystko co dla mnie w czasie tych rekolekcji przygotował, za charyzmat naszego Ruchu, przez który prowadzi mnie do przyjęcia odpowiedzialności za Kościół i pozwala mi doświadczać prawdy, że Kościół jest moim domem, za to, że w relacji do Niego mogłam też odnaleźć bliskość ze wszystkimi spotkanymi podczas tych rekolekcji ludźmi (członkami innych wspólnot kościelnych, naszymi gospodarzami, współuczestniczącymi z nami w Eucharystii), za nieustanną opiekę, jaką obdarzał naszą wspólnotę i za niezliczoność niespodziewanych łask, którymi nas każdego dnia obdarowywał. Chwała Panu!

Magdalena Skibińska

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba