„Boży pomysł na udane małżeństwo” – świadectwa

Świadectwa po rekolekcjach „Boży pomysł na udane małżeństwo”

Bardo, 14-18.06.2017 r.

 

Wyjeżdżając do Barda, byliśmy pełni obaw przed poznaniem nowych ludzi i przed tym, co nas spotka na pierwszych naszych rekolekcjach.

Już w pierwszym dniu przekonaliśmy się, że wspólnota Domowego Kościoła składa się z mądrych, ciekawych i życzliwych ludzi. Chętnie dzielili się doświadczeniami życiowymi i byli skłonni pochylić się nad trapiącymi nas kłopotami i wątpliwościami dotyczącymi naszej obecności we spólnocie.

Konferencje przeprowadzone przez Krysię i Wiesia poruszyły nas, gdyż zawierały wiele aktualnych tematów związanych z życiem małżeńskim i nie tylko. Były one potwierdzeniem dotychczasowego stylu naszego małżeństwa i wskazywały nowe rozwiązania w konkretnych sytuacjach życiowych.

Przypomnieliśmy sobie, że zawierając związek małżeński, zaprosiliśmy Jezusa do swojego życia i to z Nim musimy podążać naszą drogą małżeńską.

Zwróciliśmy uwagę na to, że jeszcze wiele musimy uczynić, by stać się lepszym mężem i lepszą żoną według Bożego planu.

Kolejny wykład wskazał nam, że musimy przebaczać, gdyż bez tego cierpimy i jesteśmy zniewoleni. Uświadomiliśmy sobie, że bliskie kontakty z osobami płci przeciwnej są zagrożeniem dla małżeństwa, gdyż mogą zrodzić uczucia, nad którymi możemy nie zapanować.

Prowadzący zwrócili uwagę na to, że osoby rozwiedzione także mogą rozbić jedność małżeńską, co odczuliśmy w naszej rodzinie. Nasze siostry są rozwiedzione, wielokrotnie namawiały nas do innego stylu życia, co doprowadzało do wielu konfliktów. Na rekolekcjach dostaliśmy rozwiązanie, jak sobie radzić w takich sytuacjach.

Ojciec Maciej dzięki swojej wiedzy, mądrości i duchowości nauczył nas, jak przygotowywać się do spowiedzi w rachunku sumienia i w jaki sposób prawidłowo przeżyć sakrament pokuty.

Głębokim doznaniem duchowym i spotkaniem z Jezusem było odnowienie przyrzeczeń małżeńskich i połączenie nas stułą przez o. Macieja wraz z dziećmi.

Zbliżyliśmy się do siebie dzięki ciekawie przeprowadzonemu dialogowi małżeńskiemu. Poznaliśmy moc modlitwy małżeńskiej, którą zaczęliśmy praktykować regularnie.

Podczas tych paru dni w Bardzie skupiliśmy się na rozwoju naszego małżeństwa i wspólnym budowaniu go na Jezusie. Uchwycony rekolekcyjny entuzjazm przywieźliśmy do naszych środowisk i dzielimy się nim.

Doszliśmy do wniosku, że „Boży plan na udane małżeństwo” powinien być powszechnie przedstawiany małżeństwom, którzy niejednokrotnie po omacku próbują „jakoś” to życie sobie układać, tracąc czas, ucząc się na własnych błędach.

wdzięczni Bogu uczestnicy

 

„Jest rzeczą oczywistą, że  Pan Jezus potrafi zaskakiwać. I mając tę myśl na uwadze, czyli mogąc być w pewnym sensie czujnymi,  jesteśmy przez Niego mimo wszystko zaskakiwani”. To była pierwsza myśl, do której nawiązał o. Maciej, rozpoczynając rekolekcje.

Nasz udział w tych rekolekcjach wynikał z chęci, może potrzeby, poświęcenia sobie wzajemnie i tylko sobie więcej uwagi i czasu. Treści, jakie słyszeliśmy podczas konferencji, skupiały naszą uwagę na zadbaniu, byciu czujnym, trosce, by nasze małżeństwo stawało się jak coraz piękniejszy ogród. By tak było, należy nieustannie o nie dbać i je pielęgnować.

Być może niektóre z usłyszanych wskazówek są znane nie tylko nam. Ale chodzi nie tylko o to, że są znane, ale o to, na ile żyjemy tymi treściami? Tak jak poprzez swój sakrament kapłan pomaga zbawić się innym ludziom, tak mąż (żona) pomaga żonie (mężowi) osiągnąć zbawienie, nawet jeśli małżeństwo jest drogą krzyżową.

Wśród wielu zagrożeń relacji małżeńskich jest między innymi trudność oddzielenia małżeństwa swojego dorosłego już dziecka od swojego. Co robić? Najkrócej mówiąc: „Nie proszą cię, to się nie pchaj” (w małżeństwo swojego dziecka).

Niezwykle ważnym elementem pielęgnowania naszych relacji małżeńskich jest konieczność przebaczania, nieustannego przebaczania. Trudne to niezmiernie. Nie dążmy do tego, by przede wszystkim pokazać sobie, kto ma rację, ale by uczyć się siebie słuchać.

„Przebacza pierwszy nie ten, kto ma rację, ale kto bardziej kocha”.

W każdym małżeństwie, w naszym też, zdarzają się ciche dni, nieporozumienia, takie „a właśnie że nie, bo nie”. Odkryliśmy już dawno, rozpoczynając naszą drogę w Domowym  Kościele, a tu na rekolekcjach kolejny raz potwierdziliśmy sobie wzajemnie, że dialog małżeński, rozmowa małżonków w obecności Pana Boga to sposób dochodzenia do wspólnych rozwiązań. I znów przytoczymy cytat z prezentacji, słowa starszego małżeństwa trzymającego się za ręce: „Urodziliśmy się w czasach, w których jak się coś zepsuło, to się naprawiało, a nie wyrzucało do kosza”.

„Mam być lepsza(y) od siebie, nie od męża (żony) z dnia poprzedniego”.

Jeszcze jednym filarem, takim solidnym, w naszym małżeństwie jest nasza modlitwa małżeńska, za którą jest odpowiedzialny mąż. Nie mamy tu na myśli modlitwy wspólnej, ale taką modlitwę, w której „dzieją się rzeczy” tylko bliskie dla naszego małżeństwa, są omadlane sprawy, którymi żyje tylko nasze małżeństwo.

W czasie samych rekolekcji, w tych którzy podczas nich służyli i je prowadzili, w każdym, który był świadectwem dla nas niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Dorota i Jacek

 

Po 10 dniach od powrotu z rekolekcji w Bardzie żyję  większą obecnością Jezusa w naszym i moim życiu. Jezus zawarł ze mną przymierze i jest wierny. Zapraszam Go szczerze do tego, co dobre ale i do tego, co niewygodne w moim życiu.

Podczas konferencji poruszaliśmy trudne dla mnie tematy. Jednym z nich jest przebaczenie. Uświadomiłam sobie, że jest osoba i sytuacje z nią związane, w których trudno mi przebaczyć. Chciałam wiedzieć, dlaczego.

Rozmawiałam o tym z Ojcem Maciejem, a on delikatnie podesłał nam już po rekolekcjach konferencję o przebaczeniu.

https://www.youtube.com/watch?v=SOoGRWJ-djk

Wybaczyć, to pogodzić się z miejscem w życiu, w którym się znajduję. Nie oczekiwać sprawiedliwości ani rekompensaty za krzywdę. Nie dochodzić swego. Nie pielęgnować urazy.

Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy: to trudne…  Trudne i bolesne jak poród, ale po udanym przejściu procesu przebaczenia mamy nowe życie, nową jakość, nową przyszłość.

Ojciec Maciej mówi: nie patrz czy trudne, PATRZ NA OWOCE !!!

Z taką świadomością proszę Jezusa o siły do pracy nad moją słabością w przebaczaniu.

Małgosia

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba