Czwarty Turniej Wrocławskich Wspólnot Chrześcijańskich

Za nami IV Turniej Wspólnot Chrześcijańskich w piłkę nożną halową. W tym roku pierwszy raz w zawodach wzięła udział drużyna Oazowa reprezentująca całą Archidiecezję Wrocławską.

Od 2012 roku wspólnota Hallelu Jah, Centrum Kultury im. Jana Pawła II, oraz Wydział Duszpasterski Archidiecezji Wrocławskiej organizują Turniej Halowej Piłki Nożnej Wspólnot i Ruchów Chrześcijańskich, który ma na celu ukazanie bogactwa naszej diecezji we wspólnoty i ruchy, zjednoczenia ich, oraz pokazanie, że chrześcijanie nie tylko się modlą, ale też dobrze bawią. Była to czwarta edycja tego turnieju, lecz dopiero pierwszy występ drużyny Oazowej jako reprezentacji archidiecezjalnej.
OAZA vs. Sadowice
Zawody z roku na rok cieszą się rosnącą popularnością i od ubiegłego roku odbywają się przez dwa dni, w tym roku był to 21 – 22 luty. Dzień pierwszy to faza grupowa, zaś dzień drugi to faza pucharowa i walka o medale. W tym roku wystąpiło 17 drużyn reprezentujących wspólnoty takie jak: Agalliasis, Umiłowany i Umiłowana, Harcerze, D.A. Wawrzyny, a nawet wspólnota Antiochia z kościoła zielonoświątkowego. Drużyny zostały podzielone na grupy A, B i C, które miały ustalone godziny rozgrywania spotkań. Nasza Oazowa reprezentacja trafiła do grupy C, a więc zaczynaliśmy grać dopiero o godzinie 17:30. Oficjalnym rozpoczęciem każdej grupy była wspólna modlitwa.Drużyna OAZAPierwszym rywalem naszej reprezentacji był Neokatechumenat Grabiszyńska. Drużyna dobrze znanego chyba wszystkim ks. Kuby Bartczaka dzielnie walczyła, jednak to Oaza zdobyła 3 punkty wygrywając 1 – 0. Kwadrans później rozgrywaliśmy już kolejne spotkanie. Tym razem naszym rywalem był Zakład Poprawczy Sadowice. Mecz bardzo podobny do poprzedniego. Dużo walki i nasze prowadzenie 1 – 0, lecz na dokładnie 5 sekund przed końcową syreną chłopaki z Sadowic wyrównali. Następnym przeciwnikiem było jedno z największych wrocławskich duszpasterstw – Wawrzyny. Wawrzyny grają ze sobą bardzo często i są zgraną drużyna, a nasze chłopaki pierwszy raz grali ze sobą. Piłkarze z duszpasterstwa potrafili bardzo dobrze to wykorzystać, przez co przegraliśmy 4 – 0. Ostatni mecz miał zadecydować o wszystkim. Tylko zwycięstwo z Płomieniem Pańskim dawało nam awans, więc nasi zawodnicy byli bardzo zmotywowani. Taka motywacja dodała nam skrzydeł tak dużych, iż wygraliśmy 3 – 1 i przeszliśmy do niedzielnych finałów. Nie mogę jednak nie wspomnieć o naszych kibicach. Liczna grupa dziewcząt głośno dopingowała drużynę przez cały sobotni wieczór. Hasła takie jak: „Nasze wielkie love – chłopaki oazowe”, „Oaza wygrajcie – gole strzelajcie” to tylko przykłady okrzyków, którymi dziewczęta nas wspierały.Kibicki drużyny OazowejNiedziela nie była dla nas tak samo szczęśliwa jak sobota. W ćwierćfinale trafiliśmy na Neokatechumenat z Parafii Św. Mikołaja. Rywal okazał się silniejszy i wygrał z nami 3 – 1. Ta porażka wykluczyła nas z dalszej rywalizacji nawet o brązowy medal i uplasowała Oazę na piątym miejscu. Jak się później okazało nie przegraliśmy z byle kim, a z samym zwycięzcą turnieju. Drugie miejsce zajęli Wawrzyny czyli drużyna, która również z nami wygrała. Oznacza to, że przegraliśmy tylko z najlepszymi, a gdybyśmy nie trafili w ćwierćfinale na św. Mikołaja to być może my cieszylibyśmy się z brązu. Jednak już miejsce 5 możemy zaliczyć do wielkiego sukcesu, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że chłopaki pierwszy raz ze sobą grali.Dyplom

Wielkie gratulacje dla naszych piłkarzy, a dokładniej dla: Piotrka Świdurskiego, Bartka i Witolda Deryło, Michała Kozłowskiego, Jakuba Obstoja, Marka Stępkowskiego, Mateusza i Pawła Bednarskiego, Stanisława Woźniaka, oraz Grzegorza Sinickiego. Liczymy, że za rok będzie podium.

 

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba