Czyńmy to z miłości!

Sobota, 7 marca 2020 roku. W diecezjalnym centrum naszego Ruchu w parafii Św. Bonifacego we Wrocławiu (tzw. Ciuchci) zebrało się kilkadziesiąt osób ze Stowarzyszenia Diakonia Ruchu Światło-Życie.

Przyszliśmy zaczerpnąć mocy i światła ze źródła, jakim jest sam Duch Święty, przemawiający do nas w Eucharystii i darze spotkania w małych grupach, aby obudzić w sobie ducha służby, rozpalić na nowo dary i charyzmaty, jakimi Duch Boży ich obdarzył. Dary: te małe, i te duże. Pięknie jest, gdy są duże, ale służba w rzeczach małych też jest piękna. Byle była konsekwentna i płynąca z miłości do Boga i ludzi. W dyskusji i modlitwie zastanawialiśmy się nad znaczeniem słowa „służyć”, by móc je realizować w życiu. Najważniejsza jest motywacja i wewnętrzna postawa, z jaką służbę się spełnia.

W katechezie wstępnej zatytułowanej „Pragnę służyć” moderator diecezjalny ks. Radosław Rotman przybliżył temat duchowości Ruchu Światło-Życie, która jest pewnym sposobem na życie w czasach, w których obecnie żyjemy. Mówił – doświadczamy też różnych kryzysów, widocznych także w niektórych diakoniach Ruchu w diecezji. Musimy stanąć w prawdzie, która wyzwala. Zadać sobie pytanie, czy służymy z miłości do Boga, czy dla swojej chwały? Jesteśmy powołani, jako świeccy, do życia w tym świecie, aby go przemieniać. Jesteśmy pierwszymi w szeregach Kościoła, jako świeccy jesteśmy Kościołem. Niech każdy z nas zada sobie pytanie, czy ma świadomość tego, jaki ma dar, charyzmat od Boga, aby nim służyć. Czy nasza duchowość opiera się na tych dziewięciu filarach opisanych w II punkcie dokumentu zatytułowanego „Charyzmat i duchowość Ruchu Światło-Życie” , do którego powinniśmy stale wracać, aby nie zgubić drogi Ruchu?

W adoracji przed Najświętszym Sakramentem pytaliśmy siebie i Ducha Świętego wprost o te sprawy. Wykonaliśmy, można by rzec, taki rachunek sumienia ze służby na rzecz ruchu, parafii, Kościoła.

Centralny punkt spotkania – Eucharystia. W homilii ks. Grzegorz Michalski mocno podkreślił, że ten dzień skupienia przeżywamy po to, aby zaczerpnąć ze źródła. Musimy mieć kontakt ze źródłem, bo inaczej będziemy obsychać. Niech Chrystus ożywia nasze dary, bo one są od Niego, nie są nasze. Spójrzmy na teksty czytań liturgicznych. Od poniedziałkowego wezwania w jednym z czytań liturgicznych „Bądźcie świętymi, jak ja jestem Święty” do dzisiejszego wezwania „Bądźcie doskonali, jak doskonały jest wasz Ojciec niebieski”. Bóg żąda ode mnie świętości. Posługa w Ruchu jest też moją drogą do świętości. I nie chodzi o odhaczanie zobowiązań, ale zrobienie z tego stylu życia. Czyńmy to – powiedział ks. Grzegorz – z całego serca, z całej duszy, czyńmy to z miłości!

fot. Grażyna Miąsik

Kolejnym elementem spotkania była praca w małych grupach, w czasie której dzieliliśmy się Słowem Bożym (1 Kor 13, 1-8) i pytaliśmy siebie o ducha służby (do czego zachęcały nas przygotowane teksty R .Cantalamessy), o wierność wymaganiom życia duchowego zawartym w dokumencie „Charyzmat i duchowość Ruchu Światło-Życie”.

W różnych momentach spotkania było dużo modlitwy, pieśni i wzywania Ducha Świętego o jego obecność w nas, o Jego moc, o Jego światło do pełnienia służby.

Bardzo potrzebne były te chwile zatrzymania się i refleksji, w których wybrzmiewała głośno prośba do Ducha Świętego, aby rozpalił na nowo nasze charyzmaty i dary, ale przede wszystkim miłość do posługi, która nie jest z nas, ale z Niego!

Na koniec przytoczę jeszcze inne słowa z homilii ks. Grzegorza: „Droga do świętości to droga wierności Bogu i odkrywania Go w tym, czym żyjemy na co dzień. On pyta nas, czy miłujemy Go więcej, abyśmy z Jego miłością szli do innych.

Mieczysław Kobierski

zdjęcia: Michał Szepietowski

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba