Dwa w jednym – relacja z ORAR I i II stopnia

Na przełomie roku, w dniach 27 grudnia 2015 r. – 1 stycznia 2016 r. odbyły się w Czarnej Górze jednocześnie rekolekcje Domowego Kościoła – ORAR I i II stopnia.

Rekolekcje obu grup odbywały się równolegle. ORAR I stopnia moderowany był przez Jolę i Krzysztofa Mikosów z ks. Włodzimierzem Wołyńcem, ORAR II stopnia prowadzony był przez Monikę i Pawła Stadniczenko wraz z ks. Waldemarem Cwynarem.

Niełatwą rolę czuwania nad całością w sensie logistycznym wzięli na siebie Roksana i Andrzej Cwynar.

Plan dnia był tak ułożony, że zupełnie nie wchodziliśmy sobie w drogę. Mijaliśmy się na korytarzach, spiesząc na kolejne zajęcia. Każdy stopień miał swoją diakonię wychowawczą. Wspólny był jedynie czas wolny. No i wspólna była zabawa sylwestrowa. Bardzo integrujące okazało się krojenie sałatek przygotowywanych na wieczór sylwestrowy. Jakie talenty się wtedy objawiły! W czasie tej zabawy nastąpił oczekiwany przez dzieci (i dorosłych także!) pokaz tworzenia baniek mydlanych z teologicznymi komentarzami. Taki talent ma kl. Teodor. Bezalkoholowy sylwester, tańce dzieci z rodzicami, wspólna zabawa ludzi jednego Ducha… To jest po prostu bezcenne doświadczenie.

Uczestniczyliśmy w tym dziele jako animatorzy. Zaproszenie do posługi na ORAR I stopnia otrzymaliśmy kilka dni przed Świętami Narodzenia Pańskiego. No cóż, zawsze się może zdarzyć, że jakaś para animatorska wykruszy się tuż przed rekolekcjami. Byliśmy zaskoczeni, ale opierając się na Panu Bogu, przyjęliśmy zaproszenie. W Wigilię spotkaliśmy się z Krzysztofem, a 27 grudnia wyruszyliśmy w drogę.

Auto (które było świeżo po zmianie oleju i przeglądzie, a rano w dniu wyjazdu miało przegląd rejestracyjny) odmówiło współpracy na autostradzie A4 przy zjeździe na „zakopiankę”… Wiadomo – laweta, warsztat, czekanie…

Wiedzieliśmy, że będą to dobre rekolekcje, skoro są takie przeszkody. Dotarliśmy na miejsce o godzinie dwudziestej.

Doświadczyliśmy opieki Bożej. Nawet tak nieśmiało wyrażona zgoda na służbę, jak nasza, zostaje wysłuchana. Rekolekcje dały nam czas na odnowienie naszej przyjaźni z Panem Jezusem. Namiot Spotkania w kaplicy z Najświętszym Sakramentem jest mocniejszym doświadczeniem niż modlitwa w domu. To jest przywilej rekolekcji!

Pan Bóg dał nam łaskę towarzyszenia innym małżonkom w ich drodze do Niego – byliśmy świadkami poważnych odkryć i decyzji.

Ela i Grzegorz Kowalewscy

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba