Dziesiąty list z Karagandy

Przypuszczam, że to już mój ostatni list z Kazachstanu do Was. Prawda jest taka, że za miesiąc powinnam już być od ładnych kilku dni z powrotem w Polsce.

gory4

Dzięki otwartości gospodarzy i ich wsparciu finansowemu katedralny wolontariat zorganizował sobie kilkudniowy wypad do Ałmaty.

grupa

Była zgoda zarówno księdza biskupa, jak i ojca, zatem (dwaj nasi klerycy z Polski, Kasia, Anika i ja) dni 4-10 sierpnia wykorzystaliśmy na wycieczkę. Był to ostatni dzwonek, by pojechać w piątkę, ponieważ klerycy mieli wizę tylko do 13 sierpnia, a Kasia jest zobowiązana w niedziele być w katedrze (nasza główna odpowiedzialna za śpiewy podczas Mszy).

almata1Centralne Państwowe Muzeum Kazachstanu w Ałmacie

Przy dystansach takich jak w Kazachstanie, pociągi kursują głównie nocą. W podróży spędziliśmy więc około 17 godzin – w jedną stronę. Z Karagandy wyjechaliśmy po 18:00, w Ałmacie byliśmy przed 12:00 następnego dnia.

widokwidok z hotelu

Czemu Ałmata, a nie Ałma-Ata? Krótkie wyjaśnienie. Kiedyś miasto nosiło nazwę Ałma-Ata, tak zresztą dalej wielu ludzi na nie mówi. Po kazachsku „alma” to jabłko, a „ata” to ojciec. Inni tłumaczą to po prostu jako „miasto jabłek”.

almata2jeden z pomników w Ałmacie

Od kilku lat miasto nosi jednak zmienioną nazwę: Ałmaty (z akcentem na ‘ty’), nad czym duża część mieszkańców ubolewa, ponieważ aktualna nazwa sama w sobie już nic nie oznacza. Może kiedyś zostanie przywrócona stara?

gory1

Ałmata to dawna stolica Kazachstanu. Trudno mówić o jakichś zabytkach, w Kazachstanie ciężko tego doświadczyć. Wartością miasta i okolic są góry!

jezioro

wielkie Jezioro Ałmatyńskie

stadion1stadion Medeu położony w górach

stadion2

Nie powiem, żebyśmy zdobyli jakiś szczyt. Czasu było mało, dlatego wycieczka polegała głównie na jeżdżeniu między górami, by zajechać jak najdalej, zobaczyć jak najwięcej. Tylko jednego dnia mogliśmy swobodnie zapuścić się nieco dalej w góry.

gory2

Naszym problemem był brak własnego samochodu (korzystaliśmy więc z komunikacji miejskiej i taksówek) i godzina mszy świętej. Dlaczego? Bo nigdzie w mieście nie ma porannej Eucharystii! Chcąc w niej uczestniczyć, musieliśmy zawsze wrócić na 18:30 do domu. To trochę ograniczało nasze wyprawy.

gory3

A jeśli już mowa o komunikacji miejskiej – w Karagandzie bilet kosztuje 50 tenge (KZT), w Astanie (obecnej stolicy!) 60 tenge, a w Ałmacie? 80! To spora różnica, kiedy podróżuje się w piątkę. W dodatku autobusy dość wcześnie przestają kursować, zatem przy nocnych wypadach pozostawały nam powroty taksówkami. Z kierowcami jednak zawsze można się było potargować o cenę.

lista

W katedrze szykuje się kolejna Pierwsza Komunia Święta. Przyjmą ją cztery dziewczyny, które od dłuższego czasu przygotowywały się u naszych sióstr. Proszę, 25 sierpnia otoczcie modlitwą Irinę, Maszę, Kamilę i Marię. Siostry przygotowały nawet plakat, który wisi przy wejściu głównym – aby także nasi parafianie mogli pamiętać o dziewczynach.

Wakacje dobiegają końca, ostatnia szansa na obozy/rekolekcje. Jeden z ojców marianów poprosił Anikę o pomoc przy tygodniowym obozie dla dzieci. Kasia zapragnęła pojechać na spotkanie młodzieży do Oziornego, a ponieważ pojechał tam również nasz wikary i jedna z sióstr, ja dostałam do ogarnięcia zakrystię i mszę rano oraz obiady na całe pięć dni!

Może wydawać się, że wiodę tu monotonne i niezbyt misyjne życie. Ale gdy jedni odnajdują się w animatorstwie i ewangelizowaniu, ktoś inny może prać, sprzątać i gotować.

Warto wspomnieć, że drugim życiem biskupa czy wikariusza generalnego jest budowlanka! W diecezji nieustannie trwa budowa! Albo budują kościół, albo dom przy kościele. To dach kładą, to izolacją trzeba się zająć. Mile widziany jest ekspert, który wymyśli system podlewania kwiatów oraz zagospodarowania wolnych przestrzeni w niektórych budynkach. Najlepiej je wynająć… tylko komu? I co to ma być?

Nie raz, nie dwa razy zdarzało się, że siedząc przy stole z biskupem i z ojcem nasłuchałyśmy się z Aniką o projektach, o materiałach budowlanych. Wiem już np. jak jest po rosyjsku „tynk” czy „cegła”.

Przed nami jedno, bardzo ważne wydarzenie. Rocznica poświęcenia katedry. Wypadnie to równo 9 września, lecz główne uroczystości odbędą się już ósmego. Jak już kiedyś tłumaczyłam – jeśli się chce, by parafianie na pewno przyszli, najlepiej zorganizować to w niedzielę! Szykuje się sporo pracy i przygotowań, choćby dlatego, że wszyscy już mówią o tym, ilu gości ma przyjechać.

A co z powrotem do Polski? Wiza ważna do 18 września. Jeśli Bóg da, opuszczę Kazachstan bez deportacji. Powierzam się Waszej modlitwie, pamiętam o Was i cóż… Do zobaczenia w Polsce!

z Bogiem!

Agnieszka Wałkiewicz

zdjęcia autorki

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba