II Niepodległościowy Bal Bezalkoholowy już za nami

Odbył się 10 listopada w auli PWT we Wrocławiu. Wypadł znakomicie, wprost fantastycznie! Zapraszamy do lektury relacji i świadectw.

 To była naprawdę świetna impreza. Następnym razem sami przyjdźcie! 

II Niepodległościowy Bal Bezalkoholowy wypadł znakomicie, wprost fantastycznie! Bawiło się ponad 200 osób: dorośli, młodzież i dzieci. O całość wydarzenia troszczyli się Andrzej i Renata Kusiowie razem z ich kręgiem i Diakonią Wyzwolenia.

Na Bal Niepodległościowy goście przyszli naprawdę przygotowani do przeżywania tej pięknej uroczystości. Ludowe stroje, wojskowe mundury: partyzanci, żołnierz AK, para w stroju łowickim i oczywiście piękne kreacje, wieczorowe suknie balowe, fraki i kapelusze.

Po słowach powitania odśpiewaliśmy Polski Hymn Narodowy, a zaraz po tym, przy recytacji fragmentu z „Pana Tadeusza” rozpoczął się polonez.  A potem kolejne tańce – cały blok taneczny, który trwał do godziny 21.00. Kolejnym punktem wieczoru był występ Zespołu Folklorystycznego „Zawadiacy” z Sycowa  – 12 osób w pięknych strojach, wraz z którym śpiewaliśmy pieśni patriotyczne. Zaraz po pieśniach – koncert chopinowski. Trzeba tu zaznaczyć, że młody pianista spisał się tak znakomicie, że goście prosili o bis przy owacjach na stojąco. Chwilę później ciepły posiłek i  ponownie mogliśmy się bawić przy polskiej muzyce. Bo muzyka była oczywiście tylko polska (tak w duchu patriotycznym!).  To była naprawdę świetna impreza. Następnym razem sami przyjdźcie! 🙂

Agata

Wyzwólmy radość w świętowaniu Niepodległości!

Pierwsze słowa w rytmie Poloneza to: dzięki  Panu Bogu za możliwość świętowania wolności! To już drugi Bal Niepodległościowy we Wrocławiu świętowany bez alkoholu. Zbyt krótko, bo tylko cały wieczór, a program artystyczny wypełniony po brzegi. Cieszy radość osób tańczących, śpiewających i zasłuchanych w dar odzyskania Wolności naszego Kraju. Cała Diakonia Wyzwolenia wszystkie trudy organizacyjne zawierzyła Jezusowi, a On błogosławił. Widać to było na każdym kroku czy to podczas przygotowań czy podczas Balu, a nawet już po Balu. Marzyliśmy, żeby ten ważny dla Polaków dzień mógł być uczczony przez jak największą grupę osób. Przepiękna sala z jakiej mogliśmy skorzystać mogła pomieścić 200 osób – modlitwy nie zawiodły. Pan Bóg przyprowadził właśnie taką liczbę wspaniałych ludzi, wielu pokoleń. Były z nami dzieci, młodzież, studenci, małżeństwa (zawsze młode), starsi i chyba rekordowa liczba naszych kochanych kapłanów! Przychylność mediów zaowocowała audycją w Radiu Rodzina i reportażem w Gościu Niedzielnym. Także Telewizja Trwam znalazła czas w swoich głównych wiadomościach 11. listopada na relację o tym jak Wrocławianie świętują Dzień Niepodległości na Balu Bezalkoholowym.  Jest tak wiele możliwości do uwielbienia Jezusa za wszelkie łaski jakimi nas obdarza. Chcielibyśmy, aby takie Bale były inspiracją dla wielu, bo dzielenie radości i entuzjazmu pomnaża i radość i entuzjazm (zabrzmiało jakoś nie matematycznie – matematycy wybaczcie). Na koniec tego krótkiego świadectwa podziękowania Panu Bogu składamy za otwartość naszej Pary Wodzirejów na Ducha Świętego. Dla nas jest to przykład, że można służyć dając wiele z siebie innym, żeby zobaczyć jak Chrystus prowadzi ku wolności.

T

Raduje się serce, raduje się dusza

  Jak w słowach piosenki, raduje się serce, raduje się dusza, kiedy wrocławianin na bal niepodległości rusza. Właśnie tutaj pośród nas rodzi się wspaniała tradycja – bezalkoholowych balów niepodległościowych. Dzięki nim możemy naprawdę radośnie obchodzić nasze narodowe święto. W tym roku balowało nas więcej niż w ubiegłym – około dwustu osób. Z pewnością jest to zasługa pary wodzirejów – Renaty i Andrzeja Kusiów, którzy w ten sposób upowszechniają przesłanie nowej kultury, którą propaguje Diakonia Wyzwolenia Ruchu Światło-Życie.
    Dojrzeliśmy już jako naród, by to święto  czcić nie tylko poprzez marsze i akademie. To było piękne, móc poczuć naszego narodowego ducha w tak dużej grupie rodaków, odświętnie i na ludowo ubranych, zebranych w szacownych murach auli Papieskiego Wydziału Teologicznego, które pewnie nie widziały wcześniej takiego zgromadzenia, jak nasze. Tę przestrzeń wypełniły nasze narodowe symbole, pośród nich ze ścian przyglądały się nam oblicza świętych i hierarchów Kościoła. Poczułem tutaj tę polską duszę naszego narodu. Jaka to była radość i duma – móc stanąć z Wami i wyśpiewać z głębi duszy „Mazurka Dąbrowskiego”. Patrzeć jak zrywają się ludzie na nogi, kiedy słyszą prastare tony „Bogurodzicy”, a w sercach odżywają echa grunwaldzkiego zwycięstwa.
       Na balu był czas na wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. W te klimaty wprowadził nas zespół „Zawadiacy” z Sycowa. O wielkich narodowych wartościach przypomniał także koncert utalentowanego pianisty – pana Marcina Maciejewskiego. Tak więc o różnorodność doznań bardzo profesjonalnie i z wyczuciem zadbali Renata i Andrzej. Umiejętnie kierowali zabawą, wciągając do niej także tych „opornych”. Na tych balach świetnie bawią się także „single” często wciągani w rytm wspólnej zabawy. Muszę przyznać, że mając w pamięci ubiegłoroczny bal, czekałem niecierpliwie na to, co zaproponują w tym roku. Nie zawiodłem się. Myślę, że jest to świetna propozycja dla tych, którzy czują w sobie narodowego ducha.
    Ten wspaniały efekt to zasługa Diakonii Wyzwolenia, ale także Kręgów Domowego Kościoła zaangażowanych w ten projekt. To dzięki nim impreza została rozreklamowana w różnych mediach i środowiskach, a na odświętne stoły trafiły przepyszne ciasta i krzepiące kotlety.
        Dziękuję za ten trud, który ubogacił nas wszystkich i otwiera drogę naszemu Ruchowi do nowych środowisk. Jako, że lubię się bawić, mam dla naszych wodzirejów nową propozycję. Przeżywamy w tym roku formacyjnym 40 lecie Domowego Kościoła.
       A może przeżyć je hucznie i tanecznie ? 

Tomek Wilczak

Wyzwolić Ducha Diakonii!

Kiedy wraz z żoną, zainspirowani na warsztatach wodzirejskich, wróciliśmy do Wrocławia, pierwsze kroki skierowaliśmy do naszego moderatora diecezjalnego z propozycją poprowadzenia Dnia Wspólnoty – powakacyjnej Pielgrzymki Ruchu całej diecezji. Odpowiedź była krótka – macie zatem dwa zadania: zawiązać wspólnotę i poprowadzić agapę. Ucieszyliśmy się bardzo.  To był piękny dzień, dziękujemy – tak rozstawaliśmy się po pielgrzymce. 

Kolejną inspiracją było zorganizowanie Niepodległościowego Balu Bezalkoholowego. Czasu mało, takich wydarzeń wcześniej nie było; pieniędzy i sprzętu grającego brak. Przyznam szczerze, że miałem wrażenie, że porywamy się z motyką na księżyc. Ale jak powiedział ks. Franciszek „jeśli się bierze Pana Boga na wspólnika, to trzeba Jego możliwości również wkalkulować” .

Wstąpiliśmy do Diecezjalnej Diakonii Wyzwolenia. Przedstawiliśmy projekt balu. Wspólnie z diakonią i naszym kręgiem rozdzieliliśmy zadania i  .. . pierwszy Niepodległościowy Bal Bezalkoholowy zakończył się wielkim sukcesem. Cóż takiego się wydarzyło? Na Bal do Sali katechetycznej przyszło 96 osób. Oprócz tańców śpiewaliśmy pieśni patriotyczne, a nawet był koncert chopinowski! Po tym wydarzeniu zaproponowano nam, żebyśmy zorganizowali takiego Sylwestra i Bal Karnawałowy – oczywiście zabawy bezalkoholowe. I tak się zaczęło.

Zachęceni tymi owocami bieżącym roku również prowadziliśmy tańce na powakacyjnej Pielgrzymce Ruchu oraz razem z całą Diakonią Wyzwolenia i naszym kręgiem zorganizowaliśmy drugi już Niepodległościowy Bal Bezalkoholowy na ponad 200 osób!. Włożyliśmy w to naprawdę dużo pracy: załatwienie sali balowej, zespołu, z którym będziemy śpiewać pieśni patriotyczne, pianisty na krótki koncert chopinowski – podobnie jak rok wcześniej, patronat medialny oraz nagranie audycji o świętowaniu niepodległości itd. Sami też własnoręcznie przygotowaliśmy kotyliony (214 sztuk!), a na efekty nie trzeba było  długo czekać:

Już przy organizacji tego balu małżeństwa z wybranych kręgów, mimo tego, że płaciły za wstęp, dodatkowo piekły jeszcze pyszne ciasta. Po balu wiele osób podziękowało za wspaniałe przeżycia, które umieściliśmy na wrocławskiej stronie oazy. A najbardziej chyba cieszy fakt, iż wiele osób już teraz deklaruje chęć współtworzenia kolejnej uroczystości.  I chociaż mamy jeszcze rok czasu, już teraz  mamy zapewnienie pana Marcina Maciejewskiego, który przygotuje zupełnie nowy repertuar utworów Chopina, że chętnie znów da koncert, a nasza młodzież z Diakonii Muzycznej będzie prowadzić śpiewanie pieśni patriotycznych.

Na naszych oczach dzieje się wiele dobra, a my jesteśmy tego świadkami. I niektórzy uczestnicy balu dzwoniąc z podziękowaniami mówią,  „opowiadamy wszystkim wokoło co nam się przydarzyło”. Mam wtedy wrażenie, to jakbym czytał Ewangelię. Chwała Panu!

Andrzej Kuś – Wrocławska Diakonia Wyzwolenia

Więcej zdjęć z Balu można obejrzeć w naszej galerii

Zdjęcia umieszczone w relacji są autorstwa Ewy Martyniszyn

 
  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba