Iskra Boga

refleksja po 43. Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie

Kongregacja utrwaliła we mnie przekonanie, że nadmierną wagę przywiązuje się do wieku peselowego. Przedmiotem troski powinien się stać wiek duchowy. A wiek duchowy człowieka zależy od Bożej radości, która w człowieku jest (lub nie).

fot.  foto.oaza.pl

Enjoy, czyli kiedy nawet kubek się do Ciebie uśmiecha

Radość. Żywotność. Dialog. To dla mnie słowa klucze do tematyki tegorocznej Kongregacji Odpowiedzialnych. Chodzi o odnalezienie i przekazywanie innym Bożej radości, która nie zależy od uczuć, okoliczności życia. Raczej jak miłość jest postawą, nawet wobec łez i cierpienia.

fot. Anna Kamińska, foto.oaza.pl

Źródłem tej radości jest chodzenie z Bogiem – bo przecież nie jakieś jedno spotkanie, które można z sentymentem wspominać. Radość ma być świeża i doświadczenie ma być nowe. Każdego dnia. I – przynajmniej u mnie – jakoś jest tak, że im dłużej i wierniej się chodzi, tym bardziej się szuka prostoty życia. Ciszy. Wartości podstawowych. Pokoju i równowagi. Duchowości w codzienności.

Ta radość przymusza człowieka do wejścia w dialog z innymi. Czasem po prostu do podjęcia rozmowy. Nawet krótka wymiana zdań pełnych życzliwości i nadziei jest nie do przecenienia. Jest jak iskra, która krótkim przebłyskiem pokazuje, że gdzieś tam dalej jest coś niezwykłego.

fot. Anna Kamińska, foto.oaza.pl

Ty jesteś ten, który się wykruszy

W czasie kongregacji padło sporo oryginalnych definicji młodości. To życie z dala od grobu, od rzeczywistości śmierci, życie marzeniami, a nie wspomnieniami. Stawanie się dorosłym nie oznacza stetryczenia. „Młodzież ma dziś zepsute serca, jest zła i leniwa, nie będzie w stanie obronić naszej kultury”. Współczesne narzekanie? Nie, taki napis znaleziono w Babilonie, w IV wieku przed naszą erą. Późniejszych zapisów nie brakuje. Tetrycyzm ma długą tradycję.

W czasie spotkania z Bułatem Okudżawą na Uniwersytecie Wrocławskim ktoś z uczestników zapytał go, czy nie zazdrości młodym młodości. Odpowiedział, że nie, bo wie, że to „nie na długo”. Z perspektywy tej wiedzy wchodźmy w dialog z młodymi ludźmi. Ksiądz Franciszek Blachnicki powiedział, że prowadzenie czegoś pod szyldem „tylko dla młodzieży” nie ma szans powodzenia, więc wychowywanie młodego pokolenia bez perspektywy zaangażowanej, wciąż młodej, dorosłości nie wyjdzie.

fot. Anna Kamińska, foto.oaza.pl

Dialog pokoleniowy jest wyzwaniem i wezwaniem. Dialog oznacza słuchanie z szacunkiem, nawet zbuntowanego, zagubionego szesnastolatka („a nic mi się w nim nie podoba, jest mi obcy jak istota z kosmosu”). Może się zdarzyć, że zmusi Cię on do stanięcia w prawdzie o sobie, zwłaszcza tej, której nie chcesz znać.  Z drugiej strony pozwala zachować młodość, przygotowuje do zmian zachodzących w kulturze i otaczającym świecie, pomaga się w nim odnaleźć.

fot. Anna Kamińska, foto.oaza.pl

Dialog może boleć, dobrze o tym wiadomo. Bardzo bym jednak chciała, aby nigdy, przenigdy, nie powiedzieć komuś takiemu: zawiedziesz, odejdziesz, wykruszysz się, nie jesteś tu do niczego potrzebny. Nie pozwól mi Boże całkiem stetryczeć.

Wiola Szepietowska

KO 2018

Relacje fotograficzne foto.oaza.pl

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba