Jak prowadzić ludzi do Boga?

„Pan jest mocą swojego ludu. Pieśnią moją jest Pan.
Moja tarcza i moja moc, On jest mym Bogiem, nie jestem sam.
W Nim moja siła, nie jestem sam(…)”
Słowa tej pieśni brzmią w naszych głowach jak nieskończony refren.

      Sesja o Pilotowaniu w Ligocie Polskiej to kolejne spotkanie z Bogiem przez ludzi. Spotkanie z ludźmi, którzy żyjąc charyzmatem naszego Ruchu, chcą się dowiedzieć jak prawidłowo poprowadzić nowe kręgi DK, aby te mogły trwać, wzrastać oraz uświęcać swoje małżeństwa i rodziny w oparciu o Pana Boga i wspólnotę.

Niby wszystko wiadomo, ale…
Kiedy ostatni raz zaglądałam do Zasad Domowego Kościoła? Hm, no właśnie. Niby mądra, a „blondynka”:). I dlatego właśnie Pilotaż. Rekolekcje zrodzone z odpowiedzialności. Bo podprowadzenie nowych ludzi do Boga w charyzmacie Ruchu to wielka odpowiedzialność i tu nie może być miejsca dla żadnej fuszerki. Odpowiedzialność, ale i pokora, bo gdy krąg się jednak nie zawiąże – z różnych przyczyn – i mimo naszych starań, trzeba to przyjąć z pokorą… Widocznie Pan Bóg miał inne plany w stosunku do tych ludzi.
Dostaliśmy podręcznik o Pilotażu i ruszyły konferencje. Konferencje oraz świadectwa innych ludzi o tym jak jest, a jak powinno być. Jak my byliśmy pilotowani i jakie to przyniosło owoce…?Jaka jest rola kapłana w nowym kręgu i na co powinniśmy zwrócić uwagę jako para pilotująca? Wiadomości dużo, a komórki mózgowe już nie tak chłonne:), więc materiał trzeba było wieczorami utrwalać na niekończących się rozmowach:).

Wnioski?
Ślepy nie poprowadzi ślepego, nawet gdy dla zmyłki założy okulary… A więc (choć nie zaczyna się zdania od więc:), chcąc pilotować nowy krąg, musimy zacząć od siebie. Para pilotująca musi żyć w jedności małżeńskiej, musi być rozmodlona, pokorna i cierpliwa, wierna zasadom DK i charyzmatowi, który pozostawił nam O. Franciszek, odpowiedzialna i już nie wspomnę o formacji, jako sprawie oczywistej. Niby wszystko jasne, a jakie trudne w codzienności…

I na koniec słowa Ojca Blachnickiego
„(…)Dotychczas ja tworzyłem idee i plany. Ale ja nie śmiem tworzyć! Ja tylko mogę wykonywać to, co stworzone jest w umyśle Boga, Niepokalanej! Być narzędziem! (…) Obym tego nie zatracił! Oby to był początek nowego sposobu życia(…)”

Dziękujemy Panu Bogu za wszystkich, których postawił na naszej drodze w Ligocie Polskiej – dzięki ich świadectwu życia my mieliśmy możliwość wzrostu – niech Wam błogosławi Pan i niechaj Was strzeże!

Alina i Jan Augustyn

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba