Warto było pojechać do Nysy. Relacja z rekolekcji tematycznych.

W dniach od 4 do 10 sierpnia 2019 r. uczestniczyliśmy w Nysie w rekolekcjach tematycznych poświęconych temu, jaki plan wobec dojrzałych małżeństw ma Pan Bóg. Dwadzieścia sześć par z całej Polski wspólnie zastanawiało się tam, czy wiek dojrzały może być piękny i twórczy, czy też nie. I czy powiedzenie – starość się Bogu nie udała – odpowiada prawdzie (na szczęście okazało się, że nie ma ono racji).

Był to specyficzny i bardzo ciekawy czas. Przede wszystkim w tych rekolekcjach uczestniczyły wyłącznie małżeństwa sakramentalne z wieloletnim stażem (najmłodsza pod tym względem para miała 23 lata, najstarsza rok temu obchodziła złote gody). To z kolei pociągało za sobą – z reguły – ukończenie podstawowej formacji w Ruchu (aczkolwiek tematyka rekolekcji nie wyklucza udziału w nich również małżeństw spoza Domowego Kościoła). Tak czy inaczej – wszyscy uczestnicy bardzo solidnie podeszli do proponowanych punktów. Byli punktualni, rozmodleni, chętnie podejmowali posługi w trakcie jutrzni czy Mszy św., chętnie też dzielili się świadectwami ze swojego życia. To doświadczenie spotkania z dojrzałymi w wierze ludźmi było wielką wartością tego czasu.

Inną kwestią, dla której warto było przeżyć te rekolekcje, była tematyka konferencji. Krysia i Wiesiek Bratkowie – pomysłodawcy i od wielu już lat wykonawcy tego dzieła – wypracowali swoistą metodę prowadzenia wykładów. Mniej więcej czterdzieści procent czasu konferencji zabierał im wykład połączony z prezentacją. Drugie tyle, a nawet dłużej, trwały świadectwa uczestników dotyczące omawianej tematyki. Było ich bardzo dużo, nawet kilkanaście w jednym temacie. Te wypowiedzi ciekawiły, intrygowały, niekiedy miały wydźwięk tragiczny, a innym razem były śmieszne.

Pozostałą część czasu wykorzystywał kapłan na podsumowanie. Taki sposób prowadzenia zajęć aktywizował uczestników i pozwalał ubogacać się doświadczeniem innych par. Również spotkania w kręgu oparte były przede wszystkim na dzieleniu się świadectwami poszczególnych małżeństw.

W trakcie rekolekcji zastanawialiśmy się nad dorastaniem dzieci i rolą rodziców w tym okresie. Rozmawialiśmy o opuszczaniu przez dzieci domu rodzinnego, o naszym wejściu w rolę teścia/teściowej i relacjach z nowym, młodym związkiem małżeńskim. Kolejnym tematem były relacje z wnukami i rola dziadków.

Bodaj najważniejszym tematem, z wszystkich podejmowanych, było zagadnienie przebaczenia w małżeństwie i rodzinie. Wyszliśmy od nauczania Jezusa opisanego w Ewangelii wg św. Mateusza (18, 21-22) … Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy … W świadectwach, ale i podczas spotkań w małych grupkach, okazało się, że nie jest to wcale łatwa sprawa. Nikt nas tak nie rani, jak osoby najbliższe – zwłaszcza współmałżonek. Krzywda z jego strony boli najdotkliwiej. Tym bardziej więc trzeba sobie przebaczać.

Kolejnym zagadnieniem było przygotowanie się do sakramentu spowiedzi. Później zastanawialiśmy się nad tematem choroby i cierpienia, a na koniec mówiliśmy o dobrym przygotowaniu do śmierci oraz o przeżywaniu czasu żałoby i wdowieństwa.

W czasie omawianych rekolekcji podejmowane są trudne tematy. Często powodowały one łzy wzruszenia, niejednokrotnie głęboko poruszały mówiącego świadectwo, ale i słuchające go osoby. Pomogło to w spokojnym zastanowieniu się nad tym, z czym – w sposób nieunikniony – spotykamy się już dzisiaj lub czego doświadczymy w przyszłości.

W trakcie godziny świadectw wielu małżonków podkreślało odkrycie – na nowo – modlitwy małżeńskiej i dialogu małżeńskiego. Prowadzący – Krysia z Wieśkiem i ks. Jacek Olszewski – wyraźnie bowiem wskazali (zgodnie z nauczaniem śp. siostry Jadwigi Skudro), że to mężczyzna jest odpowiedzialny za inicjowanie realizacji tych zobowiązań w związku. Spotkało się to z dużym zadowoleniem wszystkich pań (tu uśmiech). Ale też – jak wynikało z ich wypowiedzi – mężowie stanęli na wysokości zadania.

Zakończyliśmy odnowieniem przyrzeczeń sakramentu małżeństwa w trakcie Mszy św. Wydaje się nam, że z Nysy powróciły inne – bardziej dojrzałe – małżeństwa, w stosunku do tych, które tam przyjechały. My możemy to o sobie szczerze powiedzieć.

Rekolekcje to jednak nie tylko czas modlitwy i rozważań. Codziennie po obiedzie zwiedzaliśmy Nysę. To przepiękne miasto, siedziba księstwa biskupów wrocławskich na przestrzeni kilku wieków. Ma liczne i wspaniałe zabytki, w tym ponad dziesięć kościołów. Spośród nich największym jest bazylika mniejsza pw. św. Jakuba Apostoła i św. Agnieszki. Pochowano w niej ośmiu biskupów wrocławskich. Tuż obok bazyliki znajduje się potężna wieża dzwonnicza ze skarbcem, w którym prezentowane są wyroby złotnicze rzemieślników nyskich. Gdy odkryto i eksploatowano złoża złota oraz srebra w pobliskich górach opawskich, przez sto lat w Nysie działało ponad stu sześćdziesięciu złotników. Ich prace zachwycają do dzisiaj. Ponadto w rynku i jego okolicach znajduje się szereg kawiarenek, cukierni. Korzystaliśmy z nich codziennie.

Zapraszamy do udziału w kolejnych rekolekcjach. Najbliższe są planowane od 26 kwietnia do 2 maja w przyszłym roku.

Szczęść Boże, Dana i Darek Stępniowie

(zdjęcia Małgosia i Sławek Kośmiccy)

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba