Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie!

Na początku tegorocznych wakacji Pan, w swojej dobroci, szczodrze nas obdarował, posyłając na rekolekcje tematyczne „Psalmy – modlitwa duszy i serca”. Urokliwy zakątek u Sercanów w klasztorze Chrystusa Króla w Polanicy, piękno przyrody, gościnność gospodarzy, perfekcyjna organizacja, słowa ks. Macieja trafiające prosto do serca, radość wychwalania Pana pieśnią wnoszona do wspólnoty przez ks. diakona Krzysztofa, atmosfera życzliwości i wzajemnego zrozumienia wśród uczestników – to wszystko sprawiało, że serca nasze w zachwycie same rwały się do modlitwy, do dziękczynienia Bogu i ludziom, dzięki którym mogliśmy przeżywać ten błogosławiony czas.

Modlitwa psalmami (szczególnie tymi ulubionymi), modlitwa Liturgią Godzin nie były nam obce. Podczas rekolekcji mieliśmy okazję jednak do głębszej refleksji nad psalmami, które odkrywały przed nami swoją wyjątkowość, piękno i doskonałość, możliwość modlitwy nimi w każdej sytuacji życiowej: w radości i pokoju, w smutku i udręczeniu. Prawdziwej uczty duchowej doświadczaliśmy podczas wspólnotowej modlitwy Liturgią Godzin, począwszy od Jutrzni poprzez Godzinę czytań i Nieszpory aż po Kompletę. Świadomość wchodzenia, poprzez te same teksty modlitw, w rytm modlitwy nieustannej całego Kościoła jest dla nas zawsze wielkim przeżyciem. Wierząc, że ta modlitwa ma moc kształtować nasze życie, postanowiliśmy, iż każdy dzień będziemy rozpoczynać od wspólnej Jutrzni.

Dobroci Pana doświadczyliśmy również, bo poprzez komentarz i modlitwę Psalmem 51 i innymi psalmami pokutnymi, pozwolił nam kolejny raz wniknąć w nasze wnętrze, poznać prawdę o nas samych. Prawdą tą jest fakt, że wobec Boga zawsze jesteśmy nieczyści oraz że każdy nasz grzech burzy porządek i harmonię nie tylko w nas samych, ale i w całym kosmosie. Jesteśmy bowiem podobni wówczas do grającego w wielkiej orkiestrze muzyka, wydobywającego ze swego instrumentu fałszywe dźwięki, poprzez co czyni cały wykonywany utwór mniej pięknym. Naszą nieustanną modlitwą musi być więc błagalne wezwanie do Boga, by stworzył w nas serca czyste.

Pan pozwolił nam też zatrzymać się nad tajemnicą swego Miłosierdzia w Sakramencie Pokuty i Pojednania. Spełnienie poznanych na katechezie warunków sakramentu wystarczy, aby otrzymać odpuszczenie grzechów i móc przyjąć Ciało Chrystusa w Eucharystii. Wierzymy jednak, że w tym Sakramencie sam Chrystus wyciąga nas z gąszczy zła, opatruje nasze rany i przytula do Swego Serca. Pragnienie tego Bożego przytulenia stało się naszym pragnieniem.

Wielkim darem Pana na te rekolekcje był też dla nas św. Karol de Foucauld. Towarzyszył nam każdego dnia. Wsłuchiwaliśmy się w historię jego życia, fascynowaliśmy się jego drogą do świętości. Żyjąc w prostocie, odnajdywać w swoim życiu wolę Bożą; stawać się małym, by Bóg mógł stać się wszystkim; być bratem powszechnym – bratem każdego człowieka bez względu na poglądy, religię, postawy; patrzeć na bliźniego jak na Najświętszy Sakrament ze względu na obecność Boga w jego sercu. To dla nas bardzo wysoka poprzeczka. Ale wiemy, że do dobra, do świętości nie ma drogi łatwej. Do wyboru tego, co trudniejsze, zachęcał nas już w pierwszym dniu św. Jan z Dukli (we wspomnienie liturgiczne tego świętego). W piątym dniu rekolekcji na tę drogę, którą sam przeszedł, zaprosił nas Jezus we fragmencie Ewangelii na ten dzień (Mt 11,28-30). Zapewnił, iż naśladując Go, doświadczymy, że Jego jarzmo stanie się słodkie, a Jego brzemię lekkie.

Z łaski Pana przeżyliśmy te rekolekcje, z Jego łaski zrodziły się piękne pragnienia, refleksje, postanowienia, które zabraliśmy do naszej codzienności. Czując się słabi, liczymy na Jego łaskę, by nasze życie czynić piękniejszym, zgodnym z Jego zamysłem.

Bogu niech będą dzięki za ten błogosławiony czas i za wszystko, co czyni w naszym życiu.

Halina i Stanisław Niesobscy

p1090673

Fot.udostępnili: pp. Niesobscy

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba