Misja Filipiny

Ruch Światło-Życie zaczyna coraz szerzej realizować swoje misyjne powołanie, nie tylko ewangelizując ludzi, z którymi spotykamy się na co dzień w pracy, szkole, na uczelni, czy na ulicy, ale również w tym szerszym znaczeniu słowa „misje”, wychodząc poza granice naszego kraju, a nawet kontynentu.

Od kilku już lat Ruch jest aktywny w Chinach. W Polsce gościliśmy osoby z Chin, które uczestniczyły w rekolekcjach, a potem rozpoczęły tworzenie ruchu w swoim kraju, co zważywszy na prześladowanie religii chrześcijańskiej jest bardzo trudnym i niebezpiecznym wyzwaniem. Kolejnym krokiem było wysłanie grupy z Polski, która z ks. Adamem Wodarczykiem, Moderatorem Generalnym Ruchu, prowadziła rekolekcje w Chinach. W roku 2011, na takich rekolekcjach prowadzonych w Chinach, pojawiły się dwie osoby z Filipin – Loren i 77-letni Ishmael. To właśnie te osoby, po powrocie do swojego kraju chciały również zaprosić tam nasz Ruch, aby podobne rekolekcje zorganizować na Filipinach. Już w tym samym czasie po wakacjach były tam osoby z naszego Ruchu aby zorientować się w sytuacji i zastanowić się czy będzie możliwa nasza aktywność w tym kraju.

W maju 2012 roku nastąpił kolejny wyjazd na Filipiny. Tym razem Ks. Adam Wodarczyk udał się tam na kilka spotkań formalnych. Towarzyszyłem mu w tej podróży i chciałbym podzielić się z wami tym czego tam doświadczyłem. Kiedy zaproponowano mi wyjazd z Księdzem Wodarczykiem w roli tłumacza zastanawiałem się, jaki jest sens wyjazdu do mocno katolickiego kraju z propozycją stworzenia struktur Ruchu w tamtym miejscu. Rozumiem naszą aktywność w Chinach, ale tam? Po co? To, co zobaczyłem i późniejsze rozmowy z Księdzem Adamem przekonały mnie jednak, że ma to znacznie głębszy sens niż pierwotnie zakładałem.

Na Filipiny polecieliśmy w maju i przez kilka dni spotykaliśmy się z różnymi ludźmi, którzy chcieli usłyszeć  o naszym Ruchu. Naszą przewodniczką i nieocenioną pomocą była Loren Marcojos, jedna z dwóch osób z Filipin, które rok wcześniej były na rekolekcjach oazowych pierwszego stopnia w Chinach. Loren starała się nam pomóc, abyśmy nie „zaginęli” gdzieś w Manili, ale też pomagała zorganizować różne spotkania.

Ks. Adam Wodarczyk i Loren – nasza przewodniczka. (fot. D. Broniszewski)

Spotkań było kilka.

Pierwsze było spotkanie z wolontariuszami, którzy na co dzień zajmują się dziećmi i młodzieżą gromadząc ich na modlitwie i spotkaniach formacyjnych, a przede wszystkim starają się wyciągnąć ich z ulicy, na której czekają na nich takie „atrakcje” jak gangi, narkotyki, prostytucja itd.

Kolejne nasze spotkanie odbyło się w Komisji Episkopatu do spraw młodzieży. Bardzo nam zależało na spotkaniu z Księdzem Conegundo Gargantą odpowiedzialnym za wszystkie ruchy i grupy młodzieżowe. Ksiądz Garganta powitał z radością pomysł utworzenia Ruchu Światło-Życie na Filipinach i obiecał nam swoją pomoc.

Na kolejne spotkanie musieliśmy polecieć na inną wyspę. Tam spotkaliśmy się z Księdzem Gregiem i jego parafianami. Zostaliśmy podjęci fantastycznym obiadem na plaży, na którym Ksiądz Adam opowiadał o naszym Ruchu, o tym co robimy w Polsce, a po nim mieliśmy bardzo ważne  rozmowy z Księdzem Gregiem, w czasie których zastanawialiśmy się w jaki sposób możemy sobie nawzajem pomóc.

Ks. Adam w rozmowie z Ks. Gregiem (fot. D. Broniszewski)

Po powrocie do Manili udaliśmy się w dalszą misyjną drogę, tym razem do Australii, ale to już inna historia…

Owocem naszej wizyty na Filipinach było jeszcze głębsze przekonanie, że jest to miejsce gdzie nasz Ruch może zrobić dużo dobrego, a także nakreślenie konkretnego planu działania. Na wakacje 2012 r. Loren przyjechała do Polski i uczestniczyła w oazie drugiego i trzeciego stopnia. Teraz wróciła już na Filipiny i prowadzi małą grupę formacyjną. Mają to być osoby, które w przyszłości będą stanowiły bazę dla naszego Ruchu. Dodatkowo będziemy szukali miejsca, w którym można będzie stworzyć ośrodek formacyjny, który stanie się przyczółkiem naszej działalności w Azji. Dużo łatwiej i bezpieczniej będzie organizować rekolekcje i spotkania formacyjne na Filipinach gdzie chrześcijaństwo jest wszechobecne, niż np. w Chinach, gdzie jest prześladowane.

Już teraz planowany jest kolejny wyjazd Ojca Generała na Filipiny – w maju 2013 roku, między innymi w celu spotkań z księżmi, którzy mogliby pomóc w dotarciu do swoich parafian, w tym młodzieży.

Wyjazd na Filipiny był dla mnie szczególnym czasem poznawania naszego Ruchu przez pryzmat rozmów z Księdzem Wodarczykiem i tych wszystkich spotkań, które tam się odbyły. Było to również doświadczenie głębokiej wiary tych ludzi, którzy żyjąc w biedzie, a często w skrajnym ubóstwie, potrafią być szczęśliwi i żyć w pełnym zaufaniu do Pana Boga. Spotkaliśmy też wielu ludzi, którym bardzo zależy na tym aby pomagać innym, tak jak to możliwe, np. wolontariusze z Manili. Taka podróż w innym świetle stawia nasze codzienne troski i kłopoty. Nasz Ruch może wiele dać poprzez działalność misyjną, ale jednocześnie może się bardzo ubogacić tymi ludźmi, do których jesteśmy posłani.

Darek Broniszewski

 Pragnących wesprzeć misję Ruchu Światło-Życie na Filipinach, prosimy o wpłaty na rachunek:

94 1560 1111 2107 0220 1803 0007
Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie
ul. Blachnickiego 2
34-450 Krościenko
z dopiskiem: „Na cele statutowe – FILIPINY”

(wpłaty można odliczyć od podatku jako darowiznę)

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba