„Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”

Podajemy zasadnicze fragmenty słowa Moderatora Generalnego, skierowanego do członków Ruchu Światło-Życie naszej archidiecezji na ostatniej diecezjalnej Kongregacji Stowarzyszenia Diakonia Ruchu Światło-Życie, 17 maja 2014 roku.
Moderator Generalny ucieszył się ze sporej ilości obecnych członków Stowarzyszenia. Nie krył zadowolenia z tego, co usłyszał o naszych diakoniach: że jest ich tak dużo, a ich członkowie robią tak wiele. Stwierdził, że to napełnia optymizmem i radością.
Następnie ks. Adam przeszedł do analizy naszej aktualnej sytuacji w Ruchu w realiach Archidiecezji, kraju i w kontekście całego Kościoła. Zrobił to w oparciu o Adhortację Apostolską papieża Franciszka „Ewangelii Gaudium” oraz przemówienie, które ojciec święty wygłosił do polskich biskupów w Watykanie w lutym tego roku, podczas ich wizyty „ad limina apostolorum”.

Moderator Generalny przypomniał, że papież mówił o sytuacji dzisiejszego świata, o kryzysie zaangażowania wspólnotowego, rozbiciu współczesnego społeczeństwa, w którym z jednej strony dużo się mówi o wspólnotach na różnych poziomach – chociażby Unia Europejska – a z drugiej strony widać, że te wspólne działania często są raczej sumą egoizmów niż przejawem prawdziwej wspólnoty. Papież wskazywał, że największym problemem współczesnego świata jest doświadczanie niedostatku, lęku i rozpaczy. Ten niedostatek to zarówno nędza materialna jak i duchowa, z której właśnie rodzi się lęk i rozpacz. Ojciec święty uważa, że bierze się to z kultu nowych bożków tego świata. Na pierwszym miejscu widzi on nowe bałwochwalstwo pieniądza, któremu potężne rzesze ludzi oddają pokłon, a często i własne zbawienie. Z tym wiąże się sprowadzenie potrzeb człowieka wyłącznie do konsumpcji. Przy okazji ksiądz Moderator zauważył, że nasz założyciel, ks. Franciszek Blachnicki już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, po wizycie w Wielkiej Brytanii dostrzegł zagrożenia, jakie niesie ze sobą społeczeństwo konsumpcyjne i tworząc program naszego Ruchu pragnął, żeby życie wiarą i Ewangelią było swoistą odtrutką przeciwdziałającą uprzedmiotowieniu człowieka w cywilizacji konsumpcyjnej. Przebywając pod koniec życia na zachodzie w tekście „Człowiek wyzwolony na wschodzie i zachodzie” napisał on, że to wewnętrzne zniewolenie człowieka cywilizacji zachodniej jest trudniejsze, bardziej dramatyczne i groźniejsze, od zniewolenia zewnętrznego, które łatwiej zdemaskować, a większość ludzi zachodu nawet nie zdaje sobie sprawy, że stali się niewolnikami konsumpcji. Pieniądz już nie służy, ale rządzi. Następuje odrzucenie Boga i w rezultacie wszelkiej etyki, bo tak naprawdę to Bóg jest jej fundamentem, a bez Niego najczęściej etyka to tylko puste deklaracje. Dzieje się to w tej chwili na naszych oczach i jesteśmy świadkami, jak trafna była ta diagnoza naszego Założyciela.

Wracając do papieża Franciszka, ks. Adam Wodarczyk zauważył, że mocno akcentuje on atak na wolność religijną i prześladowanie chrześcijan jako swoiste wyzwanie kulturowe, przyjmujące inną formę w świecie islamu, gdzie jest to najczęściej bezpośrednie prześladowanie fizyczne, a inną, bardziej wyrafinowaną, w społeczeństwach liberalnych, które stanowiąc nowe prawo, przeciwstawiające się często prawu naturalnemu, niszczą korzenie kulturowe swojej cywilizacji i jej fundament etyczny oparty na Ewangelii. Pojawiają się nowe ruchy religijne (sekty) i „duchowość” bez Boga. Kolejna sprawa, to sprowadzanie wiary tylko do prywatności, która nie powinna się manifestować na zewnątrz: w imię tolerancji dla niewierzących jest coraz mniej tolerancji dla zewnętrznych przejawów religijności ludzi wierzących. Dochodzi do negacji transcendencji, deformacji etycznej, osłabienia poczucia grzechu osobistego i społecznego oraz stopniowego wzrostu relatywizmu.

Z tego wszystkiego wynika też problem kryzysu rodziny: indywidualizm, osłabienie więzi miedzy osobami i deformacje tych więzi.

Ocena aktualnej sytuacji na świecie, wg Ojca świętego, stawia przed nami wyzwanie do inkulturacji wiary (która nie jest już przekazywana z pokolenia na pokolenie i której przeżywanie nie jest czymś powszechnym ani oczywistym we współczesnym społeczeństwie) w sposób zrozumiały dla współczesnego pokolenia.

Musimy zmierzyć się z kompleksem niższości, który, wg papieża Franciszka, dotyka osoby zaangażowane duszpastersko i prowadzi do ukrywania swoich przekonań, a w rezultacie do relatywizmu życiowego, dużo groźniejszego od doktrynalnego. Kolejną przeszkodą jest egoistyczna acedia czyli niechęć do zaangażowania apostolskiego. W naszym Ruchu widać to niestety w dysproporcji między liczbą osób, które przeżywają formację, do tych, które potem angażują się w konkretnej służbie w diakoniach.

Inne problemy to obsesyjny kult czasu wolnego, jałowy pesymizm, szukanie chwały ludzkiej zamiast Bożej czy niezdrowa rywalizacja miedzy nami.

W swoim przemówieniu do naszych biskupów papież zwrócił uwagę na potencjał wiary, modlitwy i miłosierdzia kryjący się w  polskim Kościele oraz na potrzebę formacji i apostolstwa, co wpisuje się w program naszego Ruchu.

Kościół stanął wobec wielu nowych wyznań, z których  jednym jest idea nieskrępowanej wolności. Kolejne to przyjmowanie postawy nieufnej względem prawdy, stawiające chrześcijaństwo w charakterze wroga, bo prawda nie jest dla nas czymś subiektywnym. Musi się on zmierzyć z niezadowoleniem spowodowanym zajmowaniem przez niego jasnego stanowiska wobec relatywizmu.

W swoim wystąpieniu do polskich biskupów dużo czasu papież poświecił trosce o rodzinę oraz młodych, jako nadziei Kościoła, a także walce o ich obecność w nim. Zwrócił uwagę na potrzebę większego zaangażowania misyjnego i nawrócenia pastoralnego, na potrzebę świadectwa miłosierdzia ze strony księży oraz docenienie życia konsekrowanego kobiet, które wydaje się przeżywać pewien kryzys, przynajmniej, gdy chodzi o powołania do zgromadzeń żeńskich.

W kontekście podkreślania przez ojca świętego wagi dzieł miłosierdzia, z ogromną radością przyjął ks. Moderator informację o powstaniu właśnie Diakonii Miłosierdzia w naszej Archidiecezji. Świadczy to o dostrzeżeniu prawdy, że zanim zacznie się komuś mówić o Jezusie, to najpierw trzeba się stać bliźnim takiego człowieka wsłuchując się w jego potrzeby.

Papież zwrócił też uwagę na kolejne nowe wyzwanie dla polskiego Kościoła – troskę o emigrantów.

Ojciec święty zauważył 4 ważne zasady kierujące życiem społecznym, które są również bardzo adekwatne do zasad, jakim powinien kierować się nasz Ruch:

1)    „Czas przewyższa przestrzeń”. Potrzeba cierpliwości w tworzeniu dzieła, którego nie da się stworzyć tylko biurokratycznie czy urzędowo, bo zmiana rzeczywistości wymaga cierpliwości w znoszeniu trudnych i niesprzyjających sytuacji, a nawet zmiany planów wynikającej z dynamizmu rzeczywistości.

2)    „Jedność przeważa nad konfliktem”. Polega to na dążeniu do rozwiązywania trudnych sytuacji powodujących napięcia czy konflikty w taki sposób, aby nasza jedność była świadectwem wobec świata.

3)    „Rzeczywistość ważniejsza od idei”. Chodzi o zastanawianie się, co zrobić, aby to światło, które mamy mogło dotrzeć do realiów współczesnego świata.

4)    „Całość przewyższa część”. Dotyczy patrzenia na całość dzieła, a nie tylko wycinek.

 

Odpowiedzią naszego Ruchu na wyzwania stojące przed Kościołem, a zdiagnozowane przez Ojca świętego, jest wg ks. Moderatora plan „Ad Christum Redemptorem 2”, który ma na celu do roku 2033 doprowadzić jak największą liczbę ludzi do osobowej wiary w Jezusa Chrystusa i zaangażowanej służby w Kościele oraz do odnowienia naszych parafii w duchu Soboru Watykańskiego II (parafia jako wspólnota wspólnot).

Czy jednak jako Ruch rzeczywiście docieramy do ludzi z jakością i w ilości, do jakiej Bóg nas powołał, aby tworzyć silny Kościół?

Ks. Moderator zauważył, że w diakoniach Ruchu jest po kilkanaście osób, które podejmują tak wiele dzieł, więc można sobie wyobrazić, ile dobra mogłoby się stać, gdyby tych czynnie zaangażowanych było np. dziesięć razy więcej. Biorąc pod uwagę liczbę członków Ruchu w stosunku do ilości osób działających w diakoniach jest to realne wyzwanie. Ks. Wodarczyk zwrócił uwagę, że bardzo istotne jest przeżycie przez członków Ruchu ORAE (Oazy Rekolekcyjnej Animatorów Ewangelizacji) pod kątem rzeczywistego przebudzenia ewangelizacyjnego. Ewangelizacja to zadanie wszystkich ludzi, dla których Panem i Zbawicielem stał się Jezus Chrystus. Musimy sobie odpowiadać na pytanie, czy rzeczywiście głosimy Jezusa Chrystusa, a jeżeli nie, to co powinniśmy zrobić, abyśmy wreszcie stali się Jego świadkami?

„Jeśli będziesz stale robił to, co robiłeś, będziesz otrzymywał to co stale otrzymywałeś.” Jeżeli chcemy zobaczyć inne rezultaty, to musimy zrewidować nasz sposób działania.

Ks. Moderator uważa, że minione 4 lata były owocne, ale musimy się zastanowić, co zrobić, aby kolejne lata były jeszcze owocniejsze.

Zachęcał nas do przekazania tych faktów, ile może zrobić stu dobrze uformowanych ludzi dla dzieła ewangelizacji w Kościele naszej Archidiecezji, naszym pasterzom – między innymi nowemu ordynariuszowi ks. arcybiskupowi Józefowi Kupnemu.

 

Następnie ks. Wodarczyk przypomniał nam myśli, które ks. Franciszek Blachnicki wypowiedział 6 maja 1984 r., a które dotyczą pięć elementów ważnych dla ludzi zaangażowanych diakonijnie w naszym Ruchu:

1)    wizja Bożego planu i naszej misji

2)    posłuszeństwo wobec Bożej wizji planu oraz wobec bezpośrednich przełożonych

3)    pokora (z uznaniem swoich ograniczeń)

4)    wierność w małych codziennych rzeczach

5)    wytrwałość.

Do tego ks. Blachnicki dołączył dwie uwagi:

1)    Codziennie powinniśmy zastanowić się, co możemy zrobić, żeby móc wykonać, to co powinniśmy i realizować to, co jest naszym celem.

2)    Powinniśmy oczekiwać początkowego bólu i niewygody.

Według ewangelizatora Arnolda Bennetta każdej zmianie, nawet zmianie na lepsze zawsze towarzyszą trudności i niewygody, więc (wg innego ewangelizatora – ks. Petera Williams’a) lepiej zdecydować się na niewygodę i czuć się w niej wygodnie, bo chociaż może być ciężko, to jest to mała cena za życiowe marzenie.

Coś owocnego zawsze jest związane z trudem i wysiłkiem.

Swoje wystąpienie ks. Moderator zakończył wspólnie z nami trzykrotnie odmówioną modlitwą: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”, myśląc o ziemi jako o naszym Kościele, Ruchu, diecezji, wspólnocie, parafii i rodzinie.

Materiał opracowała Agnieszka Kowal, członek Stowarzyszenia. 

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba