Od kiedy wybrałem Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, moje życie duchowe…

Doświadczyłem w sercu tego, że tak jak Bóg wkroczył w życie narodu Izraelskiego, by go wybawić z niewoli, tak samo żywy Bóg wszedł w historię mojego życia i razem ze mną nieustannie ją kreuje. 

Świadectwo z ONŻ II st. Kowary 2012

Jak doświadczam obecności mojego Pana?

               W drugim turnusie posługiwałem jako animator na Oazie Nowego Życia drugiego stopnia. Ten czas służby był dla mnie bardzo owocny i wiele doświadczyłem podczas tych rekolekcji.

               Mój własny drugi stopień przeżyłem przede wszystkim pod kątem wyzwolenia. Wówczas po powrocie z rekolekcji byłem bardzo załamany, bo popadłem znowu w te grzechy, z których prosiłem, aby Jezus Chrystus mnie uwolnił. Długo szukałem przyczyn mojego powrotu w niewolę. Na tegorocznych rekolekcjach odkryłem, gdzie przede wszystkim szukać siły do trwania w wolności. Dzięki szkole liturgii i pięknie przygotowywanej Eucharystii doświadczyłem, jak wiele sił i łask możemy czerpać z sakramentów. Od rekolekcji staram się z pełną świadomością przeżywać każdą Mszę Świętą, a pod postacią chleba i wina dostrzegam faktyczną Najświętszą Ofiarę, którą Pan Jezus złożył za nas wszystkich na krzyżu. W sakramentach, szczególnie Eucharystii przeżywanej jak najczęściej, widzę źródło łaski potrzebnej do wytrwania w codzienności przy Jezusie Chrystusie.

               W czasie przeżywanie tajemnic bolesnych szczególnie przemówił do mnie jeden symbol dnia – gest bicia się w pierś. Ktoś w kaplicy podczas spowiedzi powszechnej uderzył się bardzo mocno. Początkowo pomyślałem, że ktoś się wygłupia, ale po chwili ta sytuacja wywołała u mnie refleksje nad moją postawą i gestami w czasie liturgii. Zdałem sobie sprawę, jak wiele czynności nadal wykonuję bezwiednie. Zrozumiałem, że aby jeszcze pełniej uczestniczyć w liturgii, muszę dbać o te gesty. Nie chodzi tylko o to, aby były wyraźne zewnętrznie, ale przede wszystkim wynikały każdorazowo z aktu mojej woli. Od tej pory, przez resztę rekolekcji, walcząc dodatkowo z pojawiającym się zmęczeniem, bardzo starałem się, aby każdy mój gest był włączaniem się w liturgię. To także bardzo pomagało mi przeżywać każdą Eucharystię.

               Jako animator miałem w czasie tych rekolekcji bardzo wiele okazji do dawania świadectwa. Gdy przygotowywałem się do powiedzenia, jak doświadczałem i ciągle doświadczam żywego Boga w moim życiu, uświadomiłem sobie niesamowitą rzecz. Od kiedy wybrałem Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, moje życie duchowe tworzy niesamowitą historię. Zrozumiałem, że mogłaby z tego powstać gruba opowieść. Nie o mnie, ale o moim spotykaniu się z żywym Bogiem! To doświadczenie pokazało mi, jakie życie duchowe jest głębokie, różnorodne i wyjątkowe dla każdego człowieka. Doświadczyłem w sercu tego, że tak jak Bóg wkroczył w życie narodu Izraelskiego, by go wybawić z niewoli, tak samo żywy Bóg wszedł w historię mojego życia i razem ze mną nieustannie ją kreuje.

Za moje przeżycia oraz owoce wszystkich uczestników rekolekcji w Kowarach  – chwała Panu!

Darek Łysak

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba