Odkrycia

Oaza Rodzin I stopnia w Białogórze

Czas, który spędziliśmy na rekolekcjach, był najlepszym urlopem. Ciężko teraz wrócić do rzeczywistości, która tak kolorowa nie jest.

Był to czas wykorzystany dla Pana Boga, ale też dla siebie nawzajem. Dziękujemy tym wszystkim, których mogliśmy tam spotkać. Każdy wnosił część siebie. Mogliśmy dzięki temu czerpać z doświadczeń innych i poznać lepiej swojego współmałżonka. Dla mnie było prawdziwym zaskoczeniem (choć 3 września minęła 30. rocznica naszego ślubu), że są jeszcze nieodkryte sfery naszego życia.

To, czego doświadczyłam na rekolekcjach, to poczucie wspólnoty. Myślę że podobne myśli towarzyszyły pierwszym chrześcijanom. Bycie razem we wspólnocie ludzi, którzy tak samo jak my wierzą w Boga w Trójcy Jedynego. Poczułam, że jestem na właściwym miejscu. Już widzimy pierwsze owoce rekolekcji. Modlitwa rodzinna. Wcześniej nie udawało się tego zrobić razem z córką, a teraz to możliwe. Odkryłam też znaczenie sakramentu małżeństwa i to, że mogę modlić się z moim mężem stając właśnie w jego autorytecie.

Zapewne owoców będzie więcej.

Edyta i Bogdan

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba