OR III st w Śmiechowie – relacja

Po spotkaniu z Papieżem Franciszkiem w Brzegach, w głowie zrodziły się nam dwa pytania: “Jak najszybciej wstać z kanapy?” i “Gdzie dobrać wygodne sportowe buty?”. Nie sądziliśmy, że już w kilka dni po zakończeniu ŚDM będziemy przez Pana zaproszeni do tak aktywnegoposzukiwania odpowiedzi.

Dokładnie 5 sierpnia 2016 r., w Śmiechowie nad morzem, w połowie drogi między Koszalinem a Kołobrzegiem, rozpoczął się III stopień rekolekcji Domowego Kościoła. Pojechaliśmy tam całą naszą 6-osobową rodziną.

Budowanie Wspólnoty

Już pierwsza wieczorna Eucharystia pokazała, jak ważne jest dla prowadzących zbudowanie wspólnoty przenikniętej duchem miłości. “Nie szemrajmy! Jeśli masz powiedzieć coś złego, lepiej zamilknij, szukaj dobra i dziel się radością jego odkrycia z innymi”. Każdy kolejny dzień rekolekcji był wezwaniem, aby bardziej wychodzić do braci, aby wywyższać drugiego, pomagać w sposób ukryty, przez małe gesty i drobne dobre czyny. “Za wszystko dziękujmy! Pozytywnego myślenia uczymy się, szukając dobra. Zauważ bliźniego, bo koncentracja na sobie to pierwszy stopień egoizmu. Bądź otwarty i działaj tu i teraz. Wymagaj od siebie, bądź łagodny dla innych”.

p1080541

Prawdy te niby znane, ale wybrzmiewały z dawno nie słyszaną mocą radosnego, łagodnego zaproszenia do działania; raczej propozycji niż nakazu, zachęty niż moralizatorstwa. Przepojone były prawdziwą braterską miłością, szczerą troską i pragnieniem wzrostu uczestników, przybliżane w radości, z poczuciem humoru i dystansem do siebie samego.

Od pierwszych dni daliśmy się prowadzić księdzu Jerzemu, a raczej mocy Ducha, który przez kapłana przemawiał. Pan nie kazał długo czekać na efekty, w kilka dni zbudował z nas żywą wspólnotę. Przez cały czas rekolekcji, pomimo trudnych warunków i zmęczenia, nie doszło między nami do żadnych sporów. Codzienne świadectwa składane w czasie nieszporów pokazywały, że to doświadczenie działania Boga we wspólnocie i przez wspólnotę jest uczestnictwem wszystkich obecnych, że podobnie odczuwamy, że ożywia nas ten sam Duch.

Bogactwo Kościoła

Celem rekolekcji III stopnia jest ukazanie bogactwa Kościoła, w którym różnorodność form, dzieł i działań służy prowadzeniu każdego człowieka do zbawienia. Nasze rekolekcje obfitowały w szereg spotkań z osobami różnych stanów, w odmienny sposób realizujących swoje powołanie do świętości. Redaktorzy Gościa Niedzielnego dzielili się doświadczeniem działania współczesnych mediów, pięknem pracy polegającej na szukaniu i przybliżaniu dobra oraz na trosce o prawdę. Księża, klerycy, siostra zakonna, dziewice konsekrowane odkrywali przed nami sekrety swojego powołania oraz dawali świadectwo radosnego życia z Bogiem i dla Boga. Brat Piotr opowiadał, w jaki sposób od kilku lat od podstaw buduje benedyktyński klasztor w małej wsi, dumnie nazwanej Starym Krakowem.

Odwiedziliśmy wspólnotę Dzieci Łaski Bożej w Lipiu. Tę trochę zapomnianą gałąź Ruchu, w której charyzmat Światło-Życie przenika duch odnowy oraz bardzo wymierne dzieła posługi młodym mamom i ludziom uzależnionym. Celebrowaliśmy Eucharystię w cerkwi Greko-Katolickiej; razem z pastorem kościoła Ewangelicko-Augsburskiego odmówiliśmy nieszpory. W duchu otwartości, przyjaźni i poszanowania różnic rozmawialiśmy o tym, co nas łączy oraz wspólnie modliliśmy się do jednego Ojca. Pielgrzymowaliśmy do sanktuarium Matki Bożej Bramy Niebios na świętej Górze Polanowskiej, gdzie prostotę życia pustelniczego przybliżył nam franciszkanin o. Janusz – miłość i wiara w normalności.

Szczególnym gościem naszej wspólnoty był ks. bp Edward Dajczak. Podzielił się on z nami doświadczeniem zlaicyzowanego Kościoła diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, o najniższym w Polsce procencie osób uczestniczących w coniedzielnej Eucharystii, wysokim bezrobociu, rozbitych rodzinach; braku mocnych, wspólnych korzeni ludzi przesiedlonych tu po wojnie z bardzo odległych obszarów. Z wielką duszpasterską troską opowiadał, w jaki sposób Kościół wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom, jak wiele jeszcze pracy potrzeba i jak niezbędne jest dziś powszechne zaangażowanie ludzi świeckich w dzieło ewangelizacji.

Boże działanie

Bardzo szybko przyszła świadomość, że to, co się dzieje między nami, nie jest z nas, że wspólnota, którą tworzymy, jest budowlą Pana, że uczestniczymy w Jego dziele i że trzeba Mu się poddać i dać prowadzić (Powierz Panu swoją drogę, On sam będzie działał). A Pan rzeczywiście działał w wielu obszarach i wymiarach.

Silny ból głowy może skutecznie odsunąć od przeżywania planu dnia, zasłabnięcie, złe samopoczucie, gorączka. Co robią uczniowie Pana w takiej sytuacji? Udzielania pomocy zaczynają od błogosławieństwa i modlitwy! Efekt? Bardzo często wyjazd do lekarza i podawanie leków nie są już potrzebne, a niedyspozycje ustępują w ciągu kilku minut. “Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą…” w czasie rekolekcji Pan wielokrotnie uzdrawiał nasze ciała; największe dary, których doświadczaliśmy w postaci uzdrowień wewnętrznych, pozostaną tajemnicą konfesjonałów.

Nadmorskie lato było w tym roku kapryśne. Prognoza długoterminowa zapowiadała praktycznie wyłącznie opady. Faktycznie, padało, ale głównie w nocy albo w czasie konferencji, praktycznie nigdy w czasie wolnym lub gdy przechodziliśmy do kościoła; albo gdy wyjeżdżaliśmy, nawet największy deszcz ustawał na czas wsiadania i wysiadania z samochodu.

W wigilię zesłania Ducha Świętego w trakcie śpiewu uwielbienia i modlitwy wstawienniczej doświadczyliśmy wylania Ducha Świętego: dary spoczynku, radości, prawie namacalnego odczucia Bożej miłości rozlewanej w naszych wnętrzach. Bóg nie przemawia w hałasie – ekspresyjne uwielbienie zakończyła adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy – Pan przemawiał prosto do serc. W czasie godziny świadectwa ten wieczór jako szczególny czas łaski wskazywali prawie wszyscy uczestnicy oazy.

Dzieci

Kluczem do pełnego przeżycia rekolekcji przez rodziców jest zapewnienie odpowiedniej opieki dla dzieci. Diakonia wychowawcza odważnie stawiła czoło różnicom wieku, płci i charakterów ponad 30 dzieciaków. Trzy grupy (maluszki, dziewczyny i chłopcy) przeżywały niezależnie swoją formację: codzienny Namiot Spotkania, różaniec, śpiew, uczestnictwo w diakonii porządkowej, animowanie pogodnych wieczorów, formacja liturgiczna. W czasie Eucharystii dzieci wychodziły do bocznej kaplicy na przygotowane dla nich kazanie, a wracając, niosły w procesji eucharystycznej wykonane własnoręcznie dary. Jakże ważne jest, by na rekolekcjach dzieci wzrastały wspólnie z rodzicami.

Zaangażowanie, oddanie, cierpliwość, wyrozumiałość, dobroć, ciepło, a przede wszystkim osobiste świadectwo życia w bliskości Pana – tylko tyle lub aż tyle potrzeba, by owocnie posługiwać w diakonii wychowawczej. Jednym z owoców tej posługi było przystąpienie najstarszych dzieci do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Z pewnością nie tylko nasze dzieci podsumowały rekolekcje jako najfajniejszy czas wakacji dystansujący ‘wypasione’ wyjazdy sportowe i obozy harcerskie. Łzy towarzyszące rozstaniu pokazały, że wspólnotę stworzyli nie tylko dorośli.

Osobisty czas łaski

Rekolekcje DK mają przede wszystkim wymiar indywidualny i małżeński. Od pierwszego dnia mieliśmy przekonanie, że poruszane zagadnienia, Słowo Boże, tematy konferencji, a nawet podawane przykłady są o nas, do nas i dla nas. Codzienny dialog małżeński dawał przestrzeń do systematycznego dzielenia się poruszeniami serca oraz wzmacniał otwartość na siebie nawzajem. Pan przemawia przez drugiego człowieka, trzeba wielkiej pokory, by przyznać, że często przemawia przez współmałżonka 🙂

Razem z materiałami rekolekcyjnymi dostaliśmy propozycję codziennego rachunku sumienia według metody św. Ignacego. W metodzie tej najważniejsze jest dziękczynienie za otrzymywane codziennie dary oraz dochodzenie do przyczyny swoich zachowań w miejsce koncentracji na ‘rachowaniu grzechów’. Codzienna praktyka tej formy modlitwy jest jednym z naszych rekolekcyjnych postanowień. Drugim ważnym darem była praktyka Namiotu Spotkania (metodą karmelitańską) – rozszerza on kontemplację Pisma Świętego w stronę doświadczenia obecności Pana, żywej rozmowy i przyjaznego przestawania razem.

Pierwsze rezultaty pracy Ducha Świętego w nas dostrzegliśmy jeszcze na rekolekcjach: pokój wewnętrzny, zbliżenie się do Boga i współmałżonka, czułość, wyzwolenie i pokonanie strachu, akceptacja siebie, doświadczenie siły modlitwy. Nadal czerpiemy z tych darów, a one owocują w nas.

Posłanie

Przeżycie każdych rekolekcji nieodzownie prowadzi do pytania co dalej; w jaki sposób czas łaski wykorzystać w codzienności, dla wzrostu osób, z którymi spotykamy się i żyjemy na co dzień. Zakończenie Oazy III stopnia, a tym samym ukończenie podstawowej formacji RŻ, w sposób szczególny stawia kwestię osobistej gotowości do podjęcia diakonii.

Ostatnie rekolekcyjne pytania (jedyne, które musieliśmy zapisać) brzmiały: gdzie jestem Bogu (i ludziom) potrzebny i jaki jestem potrzebny. To pytania o gotowość do posługi, które musi sobie postawić każdy członek Domowego Kościoła. Wezwanie do świadomego kierowania swoim rozwojem, do kształtowania talentów z jasną wizją ich wykorzystania w późniejszej posłudze, wreszcie do radosnego podjęcia dzieł miłosierdzia, do których Pan delikatnie zachęca.

Bo jeśli jest oaza, to niestety jest też pustynia – miejsca, które czekają, aby Pan, używając Twoich rąk, języka i serca, mógł dotknąć i przemienić, miejsca, gdzie jesteś Bogu potrzebny, miejsca, które Jego łaską mogą zostać uzdrowione. Bądź mu posłuszny aż do Piotrowego wyznania, które tyle razy wyśpiewaliśmy w słowach piosenki naszej oazy: “Panie, przepasz mnie i poprowadź, gdzie ja nie chcę pójść”. Uczestnicząc w tym dziele, szybko doświadczysz niesamowitej przemiany i radości. Odwagi! Jam zwyciężył świat.

Jako małżeństwo odczytaliśmy to przynaglenie jako kierowane do nas bezpośrednio, szczególnie w kontekście zaangażowania w Diecezjalnej Diakonii Ewangelizacyjnej oraz organizacji rekolekcji. Pierwsze rekolekcje ewangelizacyjne poprowadzimy w okolicach Sylwestra w Czarnej Górze – prosimy Ciebie o modlitwę w tej intencji (jeśli możesz zrób to teraz :).

p1090051

Podziękowanie

W pierwszej kolejności dziękujemy naszemu kochającemu Bogu, który dał nam ten błogosławiony czas rekolekcji. Pan w świecie działa przez konkretnych ludzi, ich pracę, wysiłek i zaangażowanie – do Śmiechowa przysłał swoje najgorliwsze sługi z archidiecezji wrocławskiej. Parą Moderatorską rekolekcji byli Dana i Darek Stępniowie, posługę duszpasterską sprawował ks. Jerzy Żytowiecki, wspierany przez neoprezbitera ks. Dawida i kleryka Darka oraz liczną diakonię opiekuńczą, muzyczną i trzy pary animatorskie.

Kochani, za Wasze świadectwo, dyskretną obecność, czułość, akceptację i wyrozumiałość z serca dziękujemy, niech Pan, Dawca wszelkiej pociechy, hojnie wynagrodzi Wasz trud. Zapewniamy Was o naszej modlitewnej pamięci.

Chwała Panu!
Monika i Dominik Radziszowscy z Krakowa

PS.W ostatnim dniu rekolekcji Gość Niedzielny opublikował artykuł na temat naszej Oazy:
www.koszalin.gosc.pl/doc/3369263.Gosc-w-Oazie Dziękujemy!

 

Fot. Andrzej Zdanowski

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba