Paschalny Dzień Wspólnoty – Rejon IV Ruchu Światło Życie – Wrocław Południe

Paschalny Dzień Wspólnoty przeżywany w Niedzielę Dobrego Pasterza zgromadził nas w par. św. Franciszka z Asyżu.

Po Eucharystii, przeżywanej razem z parafianami, udaliśmy się do Rotundy, gdzie przywitali nas Basia i Piotr Garneccy. Piotr zaznaczył, że jest to ostatni dzień wspólnoty w takim składzie, bo od nowego roku formacyjnego zmienia się struktura terytorialna rejonów Ruchu Światło-Życie w naszej diecezji.

Po agapie i Namiocie Spotkania, rozpoczęła się konferencja na temat przewodni RDW: „Charyzmaty i dary w służbie wspólnocie”, którą wygłosił nasz moderator diecezjalny, ks. Radosław Rotman. Ks. Radek, nawiązując do fragmentu, który rozważaliśmy w czasie Namiotu Spotkania, czyli do 1 Kor 12, 1-11, w którym św. Paweł pisze o różnych darach Ducha udzielanych nam tak, jak Bóg chce dla wspólnego dobra, przypomniał nam różnicę miedzy darami a charyzmatami polegającą na tym, że dary są konkretnie dla danej osoby, a charyzmaty to dary dla wspólnoty. Zachęcał nas, abyśmy prosimy codziennie Ducha Świętego o Jego dary i charyzmaty. Okazuje się, że niewiele osób to robi, a przecież Kościół jest wspólnotą ludzi obdarowanych darami i charyzmatami Ducha Świętego i właściwie cała formacja w naszym Ruchu Światło-Życie ma pomóc nam właśnie w odkryciu ich, aby nimi służyć we wspólnocie. Ksiądz Radek zwrócił również uwagę na pewne zagrożenia. Niektórzy mogą się tak utożsamić z darami i charyzmatami, które otrzymali od Boga, że zaczynają się czuć lepszymi od innych. Z drugiej strony można tak, jak osoba opisywana w przypowieści o talentach, zupełnie nie rozwinąć darów, którymi nas Pan obdarzył, a gdy człowiek przestaje posługiwać darami otrzymanymi od Boga, to można mówić o grzechu pychy. Jest też niebezpieczeństwo takiego zaangażowania się w życie wspólnot czy parafii, że z powodu nadmiaru podejmowanych działań zapominamy o budowaniu relacji z Jezusem. Może dojść wtedy do takiej sytuacji, że realizujemy własne pomysły, a nie Jego wolę i tak naprawdę Go nie znamy. Inne zagrożenie polega na tym, że tylko się ciągle formujemy, a nie podejmujemy żadnej służby albo odkładamy ją do czasu, gdy już wszystko idealnie poukładamy w naszym życiu osobistym, rodzinnym czy zawodowym, a to może nie nastąpić nigdy. Przeszkodą w służbie, o czym pisze papież Franciszek w „Gaudete et exultate”, może być również zbytnia troska o wygodę życia. Z kolei papież Paweł VI powiedział, że „umacnia się wiara tego, kto głosi Ewangelię”, dlatego że rozwój życia wiary następuje przez dawanie siebie. Każdy z nas musi szukać woli Pana i pytać Go, do czego nas konkretnie zaprasza. Jezus pokazuje nam nasze dary. Również wspólnota jest miejscem ich odkrywania i weryfikowania, a Maryja jest wzorem tej, która oddała wszystko dla Jezusa i pozmieniała swoje plany, aby wypełnić wolę Boga.

Po katechezie usłyszeliśmy świadectwo Piotra, który odkrył swój szczególny dar w służeniu swojej parafii i Kościołowi. Z kolei Paweł opowiedział nam o tym, jak talenty rozpoznane w Kościele okazały się również przydatne w jego życiu zawodowym.

W czasie spotkania w małych grupach mieliśmy za zadanie wypisać po 3 rzeczy: na których się znamy, czym się interesujemy, czym się zajmujemy w szkole lub w pracy i co lubimy, a potem osoba obok brała kartkę swojego sąsiada i na podstawie tego, co było tam napisane, miała zaproponować, jak według niej te konkretne zdolności mogłyby zostać wykorzystane do służby we wspólnocie. To było bardzo pouczające, a przy okazji całkiem nieźle się przy tym bawiliśmy.

   

 

 

 

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba