Przepiękny dialog

rekolekcje „Tajemnice liturgii – Liturgia Godzin” w Krnovie (10-17.08.2019r.)

Jesteśmy w Ruchu Światło-Życie od czasu oazy młodzieżowej, więc Liturgia Godzin zawsze była nam bliska zwłaszcza, że od lat posługujemy w diakonii liturgicznej. Mając świadomość, że modlitwa brewiarzowa jest przecież przede wszystkim modlitwą Kościoła, zapragnęliśmy odkryć na nowo ten rodzaj modlitwy właśnie we wspólnocie.

Na rekolekcjach każdego dnia celebrowaliśmy modlitwę psalmami, zdając sobie sprawę z tego, że modlimy się tekstami natchnionymi, czyli takimi, które są dane od samego Boga. To Bóg przez swoje słowo, które Kościół dawał w Liturgii Godzin na te konkretne dni przemawiał do nas, pouczał, prostował nasze myślenie, uzdrawiał… Czuliśmy, jak nasza modlitwa rozpoczynająca się rano Jutrznią, przechodząca w Godzinę Czytań i Modlitwę w ciągu dnia, a kończąca się Nieszporami i Kompletą (ta ostatnia sprawowana przed snem tylko wraz małżonkiem) staje się przepięknym dialogiem miłości między kochającymi się osobami: naszym Kościołem i Bogiem.

Uwielbienie, które wszyscy staraliśmy się codziennie wyśpiewać, owocowało często bardzo konkretną odpowiedzią Boga. Takim momentem, kiedy Bóg szczególnie odniósł się do naszej modlitwy, było spotkanie z kustoszem sanktuarium w Mariahilf, który bardzo ciekawie opowiadał o okolicznościach zburzenia i odbudowy tejże świątyni. W chwilę potem śpiewaliśmy w Modlitwie w ciągu dnia nadanej na ten dzień: „Wydali Twoją świątynię na pastwę ognia, zbezszcześcili do szczętu przybytek Twego imienia…” (Ps 74).

Dla naszego małżeństwa ogromnym przeżyciem był wyjazd do kościoła Marii Panny Siedmiobolesnej na Cvilinie. W czasie drogi otrzymaliśmy wiadomość o wylewie, którego doświadczył nasz przyjaciel w rodzinnej miejscowości. Byliśmy przerażeni, bo jego wylew objawił się niedowładem i utratą mowy. Gorąco modliliśmy się za Jacka przed Najświętszą Marią Siedmiobolesną. Nazajutrz zadzwoniliśmy do niego. Okazało się, że odzyskał mowę i sprawność dokładnie w czasie, gdy trwała nasza modlitwa za niego.

Oddawaliśmy Matce Bożej także każdą osobę z naszej rodziny: synów, synowe i wnuka – właśnie tyle osób, ile mieczy boleści artysta namalował na obrazie świątyni na Cvilinie. Pan Bóg odpowiedział nam znając nasze troski słowami czytania z Jutrzni w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny 15 sierpnia: „Ogromnie weselę się w Panu, dusza moja raduje się w moim Bogu, gdyż odział mnie w szaty zbawienia i okrył płaszczem sprawiedliwości, jak oblubienicę zdobną w swe klejnoty” (Iz 61,10). Odnosimy te słowa do nas, bo czujemy w każdym momencie życia naszej rodziny szczególną troskę Boga, tego Boga, który z miłością otula swoją oblubienicę – Kościół i daje mu zbawienie.

Basia i Jarek z Lęborka

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Owocem rekolekcji sprzed kilku lat jest wspólna małżeńska modlitwa Liturgią Godzin, a szczególnie Jutrznią – chcieliśmy poszerzyć nasze wiadomości i umiejętności, żeby lepiej modlić się w małżeństwie, ale też częściej i bardziej pewnie posługiwać we wspólnocie Ruchu i parafii.

Czas spędzony w krnovskim klasztorze i przepięknie odrestaurowanym kościele ojców franciszkanów stał się dla nas okazją do autentycznego zachwytu nad pięknem liturgii eucharystycznej i brewiarzowej, starannie sprawowanej pod przewodnictwem ojca Mirosława, paulina z Wrocławia, i pod czujnym okiem Wojtka i Niny z Centralnej Diakonii Liturgicznej. Doświadczyliśmy również szczególnej jedności Kościoła w modlitwie Liturgią Godzin, ponieważ poranną Jutrznię odprawiał w tym samym czasie w Przemyślu razem ze swoją wspólnotą rekolekcyjną ONŻ III stopnia nasz najstarszy syn – Jan.

Podczas rekolekcji organizatorzy zadbali o to, żeby wszyscy uczestnicy korzystali z ksiąg Liturgii Godzin, a nie z doraźnie przygotowanych książeczek (nie mówiąc o aplikacjach w telefonie) i wielokrotnie podkreślali, że taki sposób czytania tekstów modlitw jest najwłaściwszy. Dzięki temu nasze brewiarze zawierające skróconą Liturgię Godzin, zakupione przed laty i – pomijając nieliczne celebracje w kościele – zdobiące do tej pory półkę w regale, bo korzystaliśmy generalnie z komórek, leżą w tej chwili na stole i są przez nas używane do modlitwy. Planujemy też kupno pełnej czterotomowej wersji Liturgii Godzin, aby dzięki tekstom Godziny Czytań jak najczęściej w pełni uczestniczyć w modlitwie całego Kościoła.

Agata i Wojtek z diecezji warszawsko-praskiej

Od wielu lat pielęgnuję skarb, jakim jest odmawianie liturgii godzin i wydawałoby się, że mam ją po prostu dalej praktykować. Jednak rekolekcje były okazją do głębszego jeszcze rozmodlenia, rozsmakowania się we wspólnotowej modlitwie liturgią uświęcenia czasu. Odżyły wspomnienia sprzed prawie 35 lat, gdy po raz pierwszy na Oazie odmawiałem jutrznię.

Cieszę się, że tyle osób razem, na różne sposoby przez cały dzień odmawiało psalmy, hymny, pieśni pełne Ducha. Dzielenie się przeżyciami, doświadczeniami było niezwykłym wzmocnieniem. Szczególną wartością było też odkrywanie tej księgi liturgicznej, bo internet jej nie zastąpi. A ostatnią radością, o której tu napiszę dotyczy tego, że moja córka w ostatnim okresie też odkrywa brewiarz. Rekolekcje te wpisały się zatem w rytm życia wiary i dynamikę modlitewnego życia mojej rodziny. Za to wszystko chwała Panu!

Wojciech Kosmowski

Zdjęcia: Nina Majek

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba