Przez te rekolekcje…

Pan Bóg przygotowywał nas do kolejnych lat wspólnego szczęśliwego życia.

Od 4 do 10 sierpnia tego roku przeżyliśmy w Nysie wspólnie z mężem rekolekcje prowadzone przez Krysię i Wiesia Bratków „Boży pomysł na dojrzałe małżeństwo” . Nasz staż małżeński to 32 lata. Kilka lat wcześniej przeżywaliśmy prowadzone również przez Krysię i Wiesia rekolekcje „Boży pomysł na udane małżeństwo”. Były one dla nas tak dużą wartością, że chcieliśmy od razu pojechać na rekolekcje dla dojrzałych małżeństw (Boży pomysł na dojrzałe małżeństwo). Jednak po drodze były różne posługi na rekolekcjach i tak nam zeszło kilka lat.

Pan Bóg ma plan dla nas i wszystko przychodzi w odpowiednim czasie i tak było z tymi rekolekcjami. W międzyczasie wyprowadził się syn, teraz mieszkamy sami, nasze życie niezauważalnie zmieniało się przez te lata i będzie się zmieniać nadal. Pan Bóg przez te rekolekcje przygotowywał nas do kolejnych lat wspólnego szczęśliwego życia.

Otrzymaliśmy ogromne bogactwo, Bóg działał w czasie namiotu spotkania, Eucharystii, konferencji, spotkań w małej grupie. Dziękuję Bogu, że spotkaliśmy Krysię i Wiesia, za ich świadectwo i posługę. Dziękujemy Bogu za małżeństwa z naszego kręgu i całej wspólnoty, bijące z nich piękno i radość mimo różnych trudnych sytuacji, które są częścią życia.

Co Bóg nam powiedział w czasie tych rekolekcji? Otrzymaliśmy konkretne wskazówki: być wytrwałym w modlitwie, w naszym przypadku usłyszeliśmy, że mamy wrócić do Nowenny Pompejańskiej, ustalić na dialogu również roczne cele dla naszego małżeństwa (do tej pory ustalaliśmy miesięczne).

To co dotarło do nas z dużą mocą to to, że żyjemy nie po to, żeby było mi dobrze, ale żeby małżonkowi było ze mną dobrze. Takie podejście wpływa na każdą chwilę naszego małżeństwa, zmienia perspektywę i pokazuje konieczność myślenia w każdym momencie najpierw o współmałżonku i jego potrzebach. Prosimy Boga, żeby nam to nie umknęło w codziennym zabieganiu.

Kolejna inspiracja do rachunku sumienia na koniec dnia – „Czy to co zrobiłem/am płynęło z miłości?”.

W czasie pogodnych wieczorów oglądaliśmy filmy Marka Gungora „Przez śmiech do lepszego małżeństwa”. Był to świetny pomysł na wspólne spędzanie wieczorów, dużo śmiechu, radości, a przy tym pokazanie błędów (zarówno jej, jak i jego), jakie są przeszkodami w szczęściu w małżeństwie. Po filmie odkryłam ze śmiechem, że i ja mówię do męża jak jest w łazience i mogłam z tym skończyć.

Jedna z konferencji dotyczyła relacji z dorosłymi dziećmi. Tu wybrzmiało dla nas „To nie my mamy problem z dzieckiem. To dziecko ma problem z sobą” oraz modlitwa do św. Moniki – „Św. Moniko naucz nas być blisko naszych dzieci, nawet jak błądzą”.

Wyjechaliśmy umocnieni, poleciliśmy przeżycie tych rekolekcji małżeństwom w naszym rejonie. Bardzo się cieszymy, że Krysia i Wiesiu, którzy po wielu latach posługi byli zmuszeni ze względów zdrowotnych zrezygnować z prowadzenia rekolekcji, znaleźli następców, którzy od przyszłego roku przejmują pałeczkę i będą kontynuować to dzieło – Danę i Darka Stępniów. Dana i Darek już w tym roku aktywnie wspomagali prowadzenie rekolekcji i przygotowywali się do tej swojej posługi.

Małgosia i Sławek Kośmiccy

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba