Refleksje z XL Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie w Częstochowie

Moderator Generalny, biskup Adam, świadomie wybrał tematem roku hasło „W mocy Ducha Świętego”, chcąc nawiązać do wydarzeń z 1975 roku, gdy przyzywany przez Ojca Franciszka Duch Święty (hasłem roku 1975 była „Odnowa w Duchu Świętym”) rozlał się obficie, dokonując przebudzenia wśród wielu tysięcy mieszkańców naszego kraju (kiedyś przeprowadziłem badanie społeczne i szacowałem, że z doświadczeniem Ruchu zetknęło się w Polsce osobiście ponad milion osób). Na pewno pojawią się teksty, które całościowo i systematycznie opiszą tą Kongregację, my tylko podzielimy się garścią luźnych refleksji, tym, co szczególnie nas dotknęło i wzbudziło w nas jakieś przemyślenia.

  1. Duch Święty dotrzymuje słowa, gdy jest zaproszony, to przychodzi – stwierdził w swoim wystąpieniu ks. Wojciech Nowacki, gość reprezentujący Ruch Odnowy w Duchu Świętym. O ileż bardziej przychodzi, gdy jest zapraszany przez Odpowiedzialnych! A gdy jest zapraszany przez biskupa – Moderatora Generalnego? W swoim referacie ks. Grzegorz Strzelczyk dobitnie stwierdził, że powołaniem biskupa jest przyzywanie Ducha Świętego. W takim razie pytanie jest chyba retoryczne, ale jeśli spodziewamy się tego, że na zaproszenie Odpowiedzialnych Ruchu Duch Święty będzie tchnął w nowy i potężny sposób, to czy nie powinno to być dla nas wszystkich wezwaniem do odpowiedniego przygotowania się na wszystkie te przejawy działania Ducha, które nadejdą? Czymże może być to przygotowanie? Dla nas to wezwanie do wierności temu, co odczytujemy jako charyzmat Światło – Życie, a w kontekście Domowego Kościoła to pytanie o wierność naszym zobowiązaniom – darom, szczególnie pytanie o wierność Namiotowi Spotkania i Słowu Bożemu.

  2. Moderator Generalny podkreślił, że Ojciec Franciszek wołał o nowe zesłanie Ducha Świętego mając 57 lat, w czasie, gdy był już w pełni uformowanym chrześcijaninem, gdy był zaawansowany na duchowej drodze. Ale coraz mocniej wybrzmiewało w nim przekonanie, że nie poradzi sobie bez Ducha Świętego, bez Jego mocy objawiającej się w różnorakich, zwyczajnych i nadzwyczajnych darach Ducha. Mocno zabrzmiało pytanie do nas – czy tak, jak Ojciec Franciszek chcemy zostać porwani przez łaskę? Czy chcemy tylko posiadać Ducha otrzymanego w chrzcie i bierzmowaniu, czy raczej pozwolimy, aby Duch posiadał nas? To pytanie, jest tak naprawdę pytaniem o to, czy to ja chcę kontrolować Ducha Świętego, czy też pozwolę mu siebie prowadzić? Pan ma zastać nas czuwających i wsłuchujących się w to, co mówi Duch. Naszą najważniejszą postawą (liturgiczną – to z referatu ks. Tomasza Bacia) jest postawa… słuchania.

  3. Biskup Adam wskazał, że łaska działa w człowieku na „zwykły” sposób, poprzez rozwój cnót teologalnych – wiary, nadziei i miłości ale to „zwykłe” działanie łaski dopełniane jest przez charyzmatyczny wymiar działania Ducha Świętego. Niezwykle mocno i wielokrotnie zabrzmiało, że jako Ruch otwieramy się także na dary nadzwyczajne, gdyż w obliczu zalewu pogaństwa i zagrożeń z jakimi stykamy się dziś, znak Ducha Świętego ma być znakiem widocznym! Z drugiej strony mamy nieustannie pamiętać, że wszelkie dary nadzwyczajne służą do budowania wspólnoty Kościoła. Znów pytanie do własnego rachunku sumienia – czy jestem gotów służyć wszystkim tym, czym Duch mnie obdarza i czy jeszcze obdarzy, czy dla budowania Kościoła wykorzystuję te dary, które już mam?

  4. Proste pytania mają szczególną moc. Ks. Grzegorz Strzelczyk zadał takie proste pytanie: Po co tak naprawdę przyzywamy Ducha Świętego? I odpowiadał – po to, aby Kościół stawał się tym, czym ma być, to znaczy Ciałem Chrystusa w którym każdy członek Ciała ma swoje miejsce i zadanie do spełnienia. Tak się dzieje, gdy pozwalamy Duchowi Świętemu, aby nas posiadał, aby nami kierował. Warto wracać do tekstów, które napisał Ojciec Franciszek (książeczka – „Zaryzykować wiarę”). Tam jest wszystko, co potrzebujemy wiedzieć o tym jak się napełniać i jak być prowadzonym przez Ducha Świętego.

  5. Po powrocie do Wrocławia czekało nas zaskoczenie. Nasz Moderator Rejonowy, ks. Wojciech Jaśkiewicz, który jest zarazem Diecezjalnym Opiekunem Odnowy w Duchu Świętym był w tym samym czasie na krajowym spotkaniu Koordynatorów Odnowy w Magdalence. Na tym spotkaniu zwracano uwagę, że Odnowa powinna mocniej zwrócić się w kierunku pracy z małżeństwami i z młodzieżą. My w Częstochowie mówiliśmy o nowym otwarciu na Bożego Ducha. Oni bardziej zwrócili uwagę na coś obecnego mocno w Ruchu Światło – Życie a my na coś mocno obecnego w Odnowie. Czy to nie cudowny znak jedności Ducha Świętego i wezwanie do budowania jedności?

  6. Wśród tych wszystkich dobrych doświadczeń Kongregacji był jeden zgrzyt. Wielu uczestników, którzy częstokroć przyjechali z daleka i zapłacili wpisowe, nie mogło znaleźć miejsca do siedzenia. Nam udało się wcisnąć w jakiś kącik na dostawianych krzesłach, ale byli tacy, którzy siadali na podłodze, czy schodach. Cieszy, że tak wielu chce uczestniczyć w tym wydarzeniu, ale jeśli mamy być profesjonalni w różnych wymiarach życia, to nie możemy ludzi w taki sposób traktować. Liczymy, że organizatorzy (cześć im za ogromną pracę przygotowania Kongregacji) wyciągną odpowiednie wnioski na przyszły rok.

Jola i Jurek Prokopiukowie

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba