Różaniec – skarb, który trzeba odkryć

Szczególny prezent

16 października 2002 roku. Ojciec Święty Jan Paweł II podarował Kościołowi wspaniały prezent, List apostolski, O Różańcu świętym. W tym dniu uczestniczyłam w wieczornej procesji fatimskiej. Setki ludzi trzymających różańce i zapalone świece. Jak nurt rzeki porwała mnie moc kolejnych „Zdrowaś”, kierując moje serce ku Jezusowi. List o Różańcu towarzyszy mi od tamtego dnia i pomaga odkrywać, jak często moja modlitwa różańcowa jest zagrożona niewiernością, pośpiechem, nieufnością, jak często jest mi „wytrącana” z rąk, z serca. I o tę modlitwę toczy się codziennie potężna walka. Jednak dzięki Jezusowi i Jego łasce, coraz bardziej staje się ona modlitwą nieustanną: towarzyszy mi w drodze, w spotkaniach z ludźmi, w codziennej pracy, w problemach, w radościach i smutkach. Weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia – to prośba św. Jana Pawła II, choć wypowiedziana 17 lat temu, wciąż jest i zawsze będzie bardzo aktualna.

Odnowić różaniec – metoda, którą jednak można ulepszyć…

Jan Paweł II zachęcił nas, by w różańcu podkreślać imię Chrystusa, dodając do niego refren (tak zwane « dopowiedzenia ») nawiązujący do rozważanej tajemnicy. Jest to zwyczaj godny pochwały. W Polsce nazywana jest popularnie metodą „oazową”. I choć jest w oazach stosowana i propagowana, nie została jednak przez nie wymyślona. Tę metodę modlitwy różańcowej propaguje francuski ośrodek różańcowy prowadzony przez dominikanów. Różaniec powstał w czasach, gdy modlitwa Zdrowaś Maryjo zwana pozdrowieniem anielskim, składała się tylko ze słów biblijnych – pozdrowienia Archanioła Gabriela i św. Elżbiety i kończyła się słowem Jezus. Zwyczaj dodawania do tych słów modlitwy wstawienniczej, zaczynającej się od słów Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami przyjął się później.

Na czym polega ta metoda odmawiania różańca?

Metoda, o której mowa polegała (i tak jest do dzisiaj) na tym, jak zauważa Założyciel Ruchu Światło-Życie ks. Franciszek Blachnicki, że modlący zatrzymywał się medytacyjnie nad słowem Jezus, wyrażając w tzw. dopowiedzeniach, czyli w rozwiniętym zdaniu wypowiadającym to, co kojarzyło mu się z imieniem Jezus, np.: „który jest wcielonym Słowem Przedwiecznym Ojca”, „który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia”, „który przez śmierć na krzyżu zgładził nasze grzechy”. „który zmartwychwstał jako pierwszy spośród wielu braci” itp. Uporządkowanie tych dopowiedzeń w „bloki” dziesięciu Ave, związanych z głównymi tajemnicami życia Chrystusa, dało w rezultacie dzisiejszą postać modlitwy różańcowej. Wspomniana próba odnowy różańca przez powrót do jego pierwotnej postaci proponuje więc, aby odmawiać 9 razy Zdrowaś Maryjo aż do słowa Jezus, dołączając zdanie wyrażające jakiś aspekt rozważanej w danym dziesiątku tajemnicy Chrystusa. Przy dziesiątym Zdrowaś, kończącym rozważanie tajemnicy, po dopowiedzeniu, dołączamy słowa modlitwy wstawienniczej Święta Maryjo, Matko Boża. Chwała Ojcu.

Dlaczego „przystanek Jezus”?

Piękną odpowiedź znajdujemy u św. Jana Pawła II: Powtarzanie w różańcu « Zdrowaś Maryjo » utrzymuje nas w klimacie zachwytu Boga: wyraża rozradowanie, zdumienie, uznanie dla największego w historii cudu. Jest to wypełnienie proroctwa Maryi: « Odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia » (Łk 1, 48). Centrum « Zdrowaś Maryjo », poniekąd zwornikiem między jego pierwszą a drugą częścią, jest imię Jezus. Czasami, przy pośpiesznym odmawianiu, to centrum uchodzi uwagi, a wraz z nim również nawiązanie do misterium Chrystusa, które jest kontemplowane. Ale to właśnie akcent, jaki kładzie się na imieniu Jezus i na Jego misterium, znamionuje znaczące i owocne odmawianie różańca. Już Paweł VI przypomniał (…) praktykowany w pewnych regionach zwyczaj, by podkreślać imię Chrystusa, dodając do niego refren- tak zwane « dopowiedzenia »- nawiązujący do rozważanej tajemnicy. Jest to zwyczaj godny pochwały, zwłaszcza przy publicznym odmawianiu różańca. (…) Powtarzanie imienia Jezus — jedynego imienia, w którym dane nam jest mieć nadzieję na zbawienie (por. Dz 4, 12) — złączonego z imieniem Matki Najświętszej, pozwalając niejako, by to Ona sama nam je podsuwała, stanowi drogę asymilacji, której celem jest coraz głębsze wprowadzanie nas w życie Chrystusa.

Jakie są wartości tej metody odmawiania różańca?

Jest skuteczną pomocą, którą warto stosować, gdy z trudem angażujemy się w modlitwę różańcową „tradycyjnym” sposobem. Dość często popadamy w monotonię odmawiania „zdrowasiek” i rutynę, a tym samym uświadamiamy sobie, że właściwie modlimy „wargami, lecz nie serce”, że czynimy to mechanicznie. Potem stwierdzamy, że „różaniec jest nudny” i rezygnujemy. Źle odmawiany różaniec jest „katorgą i torturą nudy’! Metoda dominikanów francuskich, „od zawsze” praktykowana w Ruchu Światło-Życie oraz w nielicznych diecezjach i parafiach, niejako wymusza na nas potrzebę koncentracji; gdyż musimy z uwagą „wyczekać” na dopowiedzenie, które nie jest przecież z góry znane. Ta koncentracja uwagi dotyczy całą modlącą się wspólnotę, zarówno tego, kto formułuje dopowiedzenie, jak i tych, którzy nastawiają się na słuchanie tego. Metoda dominikańska pomaga w skupienie i koncentracji na różańcowej tajemnicy także przy indywidualnym odmawianiu różańca. Dzięki tej metodzie różaniec staje się naprawdę tym, czym ma być z istoty swojej, tj. modlitwą medytacyjną a Maryja staje się dla nas drogą do Chrystusa. Wchodzimy w ten sposób do Szkoły Maryi i od Niej i z Nią uczymy się wnikać w Tajemnicę Chrystusa i czynić ją owocną dla naszego życia.

Metoda prosta i owocna, ale wymagająca…

Różaniec z dopowiedzeniami jest bardzo prosty – jeżeli uchwyci się dobrze jego istotę. W praktyce natomiast niejednemu przysparza wiele trudności. Uczestnicząc w wielu spotkaniach, rekolekcjach dla animatorów i diakonii zauważam, że wciąż mamy problem z uchwyceniem istoty dopowiedzeń, często odnosząc je do Maryi. Te błędy powielamy także wśród uczestników naszych grup formacyjnych. Różaniec wymaga pewnej dyscypliny myślowej, polegającej na tym, aby poprawnie formułować dopowiedzenia pod względem gramatycznym. Jak zauważa Ks. Blachnicki: Dopowiedzenia mają formę zdania podporządkowanego, zależnego w swojej składni i strukturze gramatycznej od zdania głównego. Ponieważ zdanie główne Zdrowaś Maryjo jest skierowane do Maryi, do której mówimy w drugiej osobie, nie można w zdaniu dopowiadającym zmieniać osoby mówiąc, np.: Jezus, „który Maryję wziął do nieba: (poprawnie:. Jezus, „który Ciebie wziął do nieba). Podobnie, jeżeli dopowiedzenie dotyczy Osoby Jezusa, o której zdanie główne mówi w osobie trzeciej, nie można zacząć mówić w osobie drugiej, np.: owoc żywota Twojego Jezus, „któryś za nas nosił krzyż (poprawnie: Jezus, „który za nas… ). Reguła ta jest więc bardzo prosta i jest rzeczą zdumiewającą, jak trudno ludziom poddać się tutaj takiej dyscyplinie poprawnego formułowania zdań.

Modlić się na różańcu z dopowiedzeniami to rozmawiać z Maryją o Jej umiłowanym Synu Jezusie Chrystusie. Jeśli to uchwycimy to forma gramatyczna sama „się obroni”. Na co dzień sporo mówimy o innych, (daj Boże, żeby zawsze dobrze…). Mamy więc spore doświadczenie.

Bardzo ważne jest także trzymanie się w dopowiedzeniach tematyki danej tajemnicy. Jeżeli rozważamy np. tajemnicę Zwiastowania, to nie chodzi o formułowanie jakichkolwiek dopowiedzeń na temat Jezusa lub Matki Bożej, ale o wejście w rzeczywistość np. Zwiastowania, jako tajemnicy wiary, koniecznie w powiązaniu z naszym aktualnym życiem.

Różaniec dobrze odmawiany to doskonała szkoła modlitwy. Właściwe zastosowanie powyższej metody rozważania różańca uczyni z niego doskonałą szkołę modlitwy myślnej, a także liturgicznej, bo właśnie w liturgii chodzi głównie o umiejętność modlitewnego wnikania przez wiarę w misterium zbawcze uobecniane w znakach sakramentalnych (Ks. Franciszek Blachnicki)

To także szkoła życia chrześcijańskiego, bo nauczy poddawać nasze życie Chrystusowi i Jego Słowu. Uczy rozmowy z Jezusem, upodabniania się do Niego przez « przyjacielskie » obcowanie z Nim.  To przebywanie z Jezusem wprowadza nas w naturalny sposób w życie Chrystusa i pozwala nam jakby « oddychać » Jego uczuciami. Oto bowiem na kanwie słów Pozdrowienia Anielskiego (Ave Maria) przesuwają się przed oczyma naszej duszy główne momenty z życia Jezusa Chrystusa. Układają się one w całokształt tajemnic radosnych, bolesnych i chwalebnych. Jakbyśmy obcowali z Panem Jezusem poprzez – można by powiedzieć – Serce Jego Matki. Równocześnie zaś w te same dziesiątki różańca serce nasze może wprowadzić wszystkie sprawy, które składają się na życie człowieka, rodziny, narodu, Kościoła, ludzkości. Sprawy osobiste, sprawy naszych bliźnich, zwłaszcza tych, którzy nam są najbliżsi, tych, o których najbardziej się troszczymy. W ten sposób ta prosta modlitwa różańcowa pulsuje niejako życiem ludzkim ». (Jan Paweł II).

Trudne? Niekoniecznie. Spróbuj.

Krok 1:

Przerwij teraz lekturę i pomódl się rozważając tajemnicę: Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni:

Ojcze nasz…

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami

i błogosławiony owoc żywota Twojego,

JEZUS…

  1. … któregoś ofiarowała w świątyni.
  2. … na którego spotkanie wyszli starzec Symeon i prorokini Anna.
  3. … w którym Symeon rozpoznał Zbawiciela.
  4. … który jest „światłem na oświecenie pogan i chwałą ludu izraelskiego”.
  5. … który w świątyni objawił się prorokini Annie jako oczekiwany Mesjasz.
  6. … który Ciebie jako pierwszą z ludzi wezwał do współofiarowania
  7. … którego rozpoznając Symeon przepowiedział, że Twoją duszę przeniknie miecz boleści.
  8. … który ofiaruje siebie Ojcu za nas, jako Ofiara doskonała w codziennej Mszy świętej.
  9. … który pragnie, abyśmy włączyli w jego ofiarę.
  10. który uczy nas, że bez ofiary nie może się rozwijać nasze życie

Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Chwała Ojcu…

Krok 2:

Weź do ręki Pismo święte. Odszukaj fragment Ewangelii, np. św. Jana, rozdział 20, wersety 1-23. Przygotuj notatnik. Kilka razy przeczytaj ten tekst o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. A teraz sam napisz 10 dopowiedzeń do tej tajemnicy, uwzględniając wszystkie wskazówki. Rozmawiaj z Maryją o tym, co wydarzyło się w dniu zmartwychwstania, o spotkaniach Jezusa po zmartwychwstaniu. O tym, gdzie ty dzisiaj spotykasz Zmartwychwstałego i czy zawsze Go rozpoznajesz…? Jestem przekonana, że pokochasz tę metodę modlitwy różańcowej. Więcej! Możesz tę metodę zastosować do każdego fragmentu Ewangelii, a wówczas Twoja modlitwa stanie się nieustannym wyznawaniem wiary i uwielbieniem Boga – wraz z Maryją.

W szkole Maryi

Zaczął się październik. Studenci rozpoczynają studia, by rozwijać się intelektualnie. Bez względu na to ile masz lat, ty także możesz w październiku rozpocząć naukę. Zapraszam Cię do Szkoły Maryi, byś dał się wprowadzić w kontemplację piękna oblicza Chrystusa i w doświadczanie głębi Jego miłości (Jan Paweł II).

Modlitwa różańcowa to wspaniała pomoc do przeżywania Namiotu Spotkania. Zachęcam, byś szczególnie w miesiącu październiku każdego dnia w Namiocie Spotkania rozmawiał z Jezusem jak przyjaciel z przyjacielem na temat poszczególnych tajemnic różańcowych, a ta modlitwa niech wyprosi owoce w nich zawarte:

Boże, Twój Syn przez swoje życie, śmierć i zmartwychwstanie

wysłużył nam wieczne zbawienie, + spraw, abyśmy rozważając te tajemnice

w różańcu Najświętszej Maryi Panny, +według nich kształtowali swoje życie

i osiągnęli to, co one obiecują. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 Grażyna Miąsik

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba