Nieco spóźniona, lecz ciekawa relacja z RDW Wrocław Wschód.

Słudzy wybrani i posłani na wzór Chrystusa Sługi. Rejon Wrocław Wschód spotkał się w domu katechetycznym przy parafii Świętej Rodziny na Sępolnie.   

 

 

Liczna grupa osób, głównie z Domowego Kościoła, w tym dużo małych dzieci radowało się ze wspólnego przeżywania tego dnia.

Podczas Eucharystii towarzyszyła nam świetna diakonia muzyczna pod przewodnictwem Krzysia Stępnia.

 

 W homilii usłyszeliśmy między innymi o różnicy między egoistą a egocentrykiem, o cnocie roztropności. Wszystko to w kontekście postawy służby. Służby podejmowanej dla Jezusa i dla drugiego człowieka. Gdy służymy, jako dzieci Boże, jesteśmy posłuszni Bogu Ojcu. Człowiek roztropny przewiduje, myśli, zastanawia się, jaki z tej służby, działania będzie skutek. I nie trzeba się bać, bo oddanie Panu Bogu tego sprawi, że On pobłogosławi to dzieło.

Pod koniec Eucharystii małżeństwa z pilotowanych kręgów oficjalnie zadeklarowały swoje uczestnictwo w Ruchu, w Kościele Domowym, występując do przodu po błogosławieństwo i świecę. Serca nam rosły na ten widok. Chwała Panu!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W konferencji ks. Jaśkiewicza usłyszeliśmy też, że służba zaczyna się wtedy, gdy przechodzimy od postawy biorców do etapu dawania. Służba jest integralnym elementem rozwoju, osiągania dojrzałości. Służba to działanie na zewnątrz wspólnoty, jaką jest rodzina. To służba na rzecz innych, połączona z postawą odpowiedzialności lub inaczej miłości. Nie można jednak w takiej służbie zaniedbywać swoich obowiązków stanu. Kiedy rodzice idą służyć, dzieci odkrywają, że świat to nie tylko rodzina. To świadectwo służby rodziców sprawia, że dzieci później będą ich naśladować w tej postawie. Jest jeszcze miernik przeżycia np. Rekolekcji wakacyjnych poszczególnych stopni. Powinny w naszym życiu być widoczne ich owoce. Jesli się nie zmieniłem, to znaczy, że nie przeżyłem w sercu tych rekolekcji. Naśladowanie w służbie Jezusa to mieć Go w centrum swego życia, czynić służbę i nie zaniedbywać modlitwy. To postawa Chrystusa Sługi.

Przykłady służby wzięte prosto z życia potwierdziły wcześniejsze rozważania. Były to świadectwa osób z naszej wspólnoty o służbie na różnych frontach życia, służbie bardzo potrzebnej bliźnim z naszego otoczenia.

 

 

 

 

 

 

 

Po pracy w grupach nastąpił czas jak zwykle radosnej agapy, nie kończących się rozmów przy uwijaniu się wokoło nas gromady mniejszych i większych dzieci. Chwała Panu za ten dzień. Jeszcze raz powtórzę, to co zawsze. Niech żałują Ci, którzy bez ważnej przyczyny opuszczają takie spotkania. Oboje z żoną wracaliśmy do domu radośni i ubogaceni duchowo.

 

Autor tekstu: Mieczysław Kobierski

Fotografie wykonała Elżbieta Sudół

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba