tu spotkałam Boga Żywego – świadectwo z Krnova

Niech wszelki duch Pana Boga chwali!

Jezus sprawił, że przez te całe rekolekcje przeżywałam stację „X” Drogi Krzyżowej. Dopuścił do odarcia ze mnie szat, które życie mi przyodziało i też sama sobie przyodziałam, a co gorsza – nie pozwalałam ich zmienić.

Przemiana serca i dopuszczenie do siebie głosu Pana, zrobiło we mnie rewolucję, a tempa nie ogarniało nawet moje ciało, czego somatyczne skutki odczuwałam podczas całych rekolekcji i czułam się jak schorowana i zmęczona babcia.
Otworzył się jakiś nowy rozdział w moim życiu, w którym nie wiem dokładnie o co chodzi, ale zaufałam i dam się poprowadzić niezależnie w jaki sposób się to skończy.
Po rekolekcjach oprócz miłych wspomnień, zdjęć, czy pamiątek pozostał głód. Tylko modlitwa i Eucharystia są w stanie choć ciut go zaspokoić. Mam wrażenie, że tamta Patrycja po stacji „X” po prostu umarła.
Bóg sprawił, że ok. trzy lata swojej młodości spędziłam w Zgromadzeniu Sióstr bezhabitowych. Mieszkałam w Konstancinie-Jeziorej, koło Warszawy, potem w Zakopanem, następnie w Częstochowie. Skończyłam studium duchowości, przeżyłam całą masę różnych rekolekcji, wysłuchałam tysiące konferencji i przeżyłam wiele czasu z dziećmi, z osobami starszymi, z ludźmi świeckimi, prowadziłam z Siostrami Anielską Misję Wspomagania Kapłanów, działałam przy zbieraniu pieniędzy na wybudowanie Kościoła w Surgut (Syberia) naszego przyjaciela, Księdza i wiele innych cudownych chwil Pan pozwolił mi przeżyć… niestety jednak przez te trzy lata nie przeżyłam tego, co na tych 15 dniowych rekolekcjach w Krnovie. Dopiero tu spotkałam Boga Żywego.

CHWAŁA PANU! Patrycja Malec

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba