Zachować dziedzictwo Sł. B. Ks. Franciszka Blachnickiego

Jesteśmy świeżo po rekolekcjach „Zachować dziedzictwo Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego”, które przeżywaliśmy od piątku do niedzieli (23-25 XI) w Domu Ojców Salezjanów. Ich cel na wstępie uświadomiła nam p. Dorota Seweryn, członkini Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła, słowami:

Jesteśmy tu nie po to, by poznać historię Ruchu, lecz by głębiej w Niego wejść.

To zdanie towarzyszyło nam przez cały weekend, podczas każdej konferencji. Dzięki p. Dorocie dowiedzieliśmy się bardzo wielu faktów z życia Ojca Franciszka. Była Ona najbliższą współpracownicą Założyciela naszego Ruchu, i to pomogło nam w głębszym przeżywaniu treści, które pomimo upływu czasu okazały się bardzo aktualne. Znakomitym dopełnieniem wątku historycznego były katechezy p. Grażyny Miąsik, również członkini INMK, które zagłębiły nas już w sam charyzmat i duchowość Ruchu.

Już pierwszego dnia, w piątek, dostrzegliśmy bogactwo żywego Kościoła naszej diecezji poprzez obecność zarówno młodzieży, rodzin z Domowego Kościoła, oazy dorosłych, jak i kleryków, diakonów, kapłanów oraz siostry zakonnej. Było nas ponad 80 osób, a w porywach nawet do 110. Taki właśnie obraz Żywej Wspólnoty Kościoła miał w zamyśle ks. Blachnicki, który przyrównywał wspólnotę do orkiestry. Kiedy wszyscy grają to samo, posłuszni prowadzącemu „dyrygentowi”, powstaje piękny utwór, jest spójność, harmonia. Każdy osobno, na innym instrumencie, ale wszyscy razem to samo. Jeśli zaś każdy gra co innego, to pojawia się zgrzyt. Każdy ze swoim instrumentem jest potrzebny: dzieci, młodzież i dorośli, alumni, kapłani i siostry zakonne. Wszyscy! Po co to wszystko? Czy faktycznie warto wracać do pierwocin, podstaw naszego Ruchu? Jesteśmy przekonani, że nie tyle warto, co jest to naszym obowiązkiem: wierne podtrzymywanie tego, co dał nam Bóg przez osobę naszego Założyciela.

Jeśli miałbym coś do przekazania i chciałbym coś przekazać w moim duchowym testamencie – to właśnie ten dar – charyzmat Światło-Życie. Zrozumienie, umiłowanie, wierność wobec tego charyzmatu.

Oby ten fragment duchowego testamentu zapadł nam w pamięć. Chciejmy go sobie przypominać szczególnie wtedy, kiedy pojawi się chęć realizacji swojej wizji pod szyldem Ruchu Światło-Życie. Niech umocnieniem w wierności będą dla nas słowa papieża Jana Pawła II skierowane do p. Grażyny: Beatyfikacja Ojca Franciszka będzie wtedy, kiedy we wszystkim będziemy wierni temu, co zostawił nam Założyciel. Rekolekcje te rzeczywiście dały nam możliwość pogłębienia relacji z Ruchem, a przede wszystkim z Jego Założycielem – człowiekiem wielkim, który przez Niego samego określany był jako ktoś, kto nie może się bać, nie cofnie się przed żadną przeszkodą, ale będzie myślał jak ją pokonać. Pamiętajmy też, że człowieka wielkiego cechuje dobroć, odwaga i szacunek do każdego człowieka.

Agnieszka Partyka i Jacek Dreiseitel DDFD


Ksiądz Blachnicki do tej pory był dla mnie kimś mało znanym – założyciel Ruchu Światło-Życie, postać ze zdjęcia, z modlitwy o wyproszenie potrzebnych łask. Wiedziałam, że jest kimś ważnym dla Ruchu, ale dla mnie osobiście był kimś odległym.

Ku mojemu zaskoczeniu, w trakcie tych rekolekcji stał się dla mnie kimś bardzo bliskim. Słuchając barwnych opowieści pani Doroty, miałam wrażenie, jakbym rzeczywiście spotkała Ojca Franciszka. To nie to samo, co przeczytać życiorys!

Poznałam go zatem jako osobę niezwykle ciepłą, pogodną, której śmiejące się oczy i zwyczajne podanie ręki na powitanie mówią: „Jesteś dla mnie ważny/ważna! Kocham Cię!” – tą Bożą miłością, która pragnie szczęścia każdego człowieka.

Dotknęło mnie, z jak wielkim zaangażowaniem ksiądz Blachnicki służył innym – wciąż myślał i działał dla dobra ludzi. Dzięki jego maksymalnej otwartości na Ducha Świętego, realizował wiele inicjatyw, nie zniechęcając się licznymi przeszkodami (trudne czasy komunizmu, problemy finansowe, i in.). Widać było też dokładnie kontrast jego działań przed nawróceniem – były one bezowocne. Dopiero po zawierzeniu się Bogu mógł tak wiele zdziałać.

Mimo wrodzonej nieśmiałości księdza, Pan Bóg napełnił go odwagą i umiejętnością zjednywania sobie ludzi, z którymi współpracował. Ojciec potrafił angażować tak wiele środowisk! I to jego konsekwentne dążenie do celu… Jakże często u mnie kończy się na dobrych pomysłach/natchnieniach, których realizację wciąż odkładam w czasie.

Jego postawa uświadomiła mi, że nie ma rzeczy niemożliwych do zrealizowania, jeśli są one planem Bożym i jeśli ja zaufam w 100% Bogu.

Marta Masternak, DK, parafia pw. św. Kazimierza Królewicza, Wrocław


Cieszymy się, że tak dużą grupę uczestników – ponad połowę – stanowili ludzie młodzi, którzy będą świadkami tego daru w swoich wspólnotach i środowiskach! Wszyscy jednak mieliśmy niedosyt, zabrakło czasu, aby poruszyć wiele zdarzeń aktualnych, stosunkowo niedawnych z życia Ojca oraz rozwoju Ruchu w Polsce i na świecie. Dlatego Diecezjalna Diakonia Formacji Diakonii ma dla nas wszystkich niespodziankę – udało się zarezerwować termin w drugiej połowie kwietnia – odbędzie się wtedy II część rekolekcji, kontynuacja i rozwinięcie treści przeżywanych z paniami Dorotą Seweryn i Grażyną Miąsik. Już teraz wszystkich zapraszamy!

Ania i Benek Banaszakowie DDFD


  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba