Zbójcy i Samarytanie na cyfrowych drogach

Warto zastanowić się, zanim coś napiszę, opublikuję, skomentuję, nawet “zalajkuję” – jakie w ten sposób daję świadectwo, jakie dobro z tego wyniknie.

Poniższy tekst ks. Grzegorza Michalskiego został opublikowany na początku maja tego roku w grupie Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Wrocławskiej na Facebooku. Chociaż na niektóre poruszane w nim kwestie patrzymy już z prawie półrocznej perspektywy, zamieszczamy go, gdyż wiele spraw, o których ksiądz tam napisał, dotyczy szerszego problemu pojawiającego się nie tylko w mediach społecznościowych.

Edukacja medialna jest w tej chwili niezbędnym elementem każdej formacji – abyśmy mogli być wolni i wyzwalający również w mediach.

Wydawałoby się, że nikomu z członków Ruchu nie trzeba pisać o tym, czym jest Nowa Kultura, szczególnie w tym roku formacyjnym. Jednak od pewnego czasu, obserwując różne publikowane posty na Facebooku, mam wrażenie, że nie wszyscy wystarczająco rozumieją IX Drogowskaz Nowego Człowieka.

Nowa Kultura bowiem to nie tylko KWC i długie spódniczki dziewcząt, ale to wszelki sposób, w jaki się wyrażamy. Pewnie jeszcze sam muszę się dużo na ten temat nauczyć, ale chciałbym się podzielić swoimi spostrzeżeniami na ten temat.

Pozwolę sobie przypomnieć treść drogowskazu:

Nowa Kultura polega na uwolnieniu człowieka od wszystkiego, co poniża jego godność oraz na rozwijaniu wartości osoby i wspólnoty we wszystkich dziedzinach życia; jest ona dziś bardzo potrzebną formą świadectwa i ewangelizacji; moim świadectwem w tej dziedzinie będzie więc ofiara całkowitej abstynencji od alkoholu, tytoniu i wszelkich narkotyków oraz szerzenie kultury czystości i skromności jako wyrazu szacunku dla osoby.

Patrząc na niektóre publikowane przez członków naszego Ruchu posty, i to tych już będących po formacji podstawowej i działających w diakoniach, zastanawiam się nad tym, jakie ten post daje świadectwo o nich. Św. Paweł w liście do Efezjan napisał: “Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym.” (Ef 4, 29) Myślę, że dziś by mógł napisać: “aby to, co publikujemy w mediach społecznościowych, było budujące i wyświadczało dobro czytającym, słuchającym i oglądającym”.

Warto zastanowić się, zanim coś napiszę, opublikuję, skomentuję, nawet “zalajkuję” – jakie w ten sposób daję świadectwo, jakie dobro z tego wyniknie i czy jest w tym szacunek do drugiego człowieka. Dotyczy to wszystkich tematów, które podejmuję w mediach społecznościowych, nie tylko tych, o których za chwilę napiszę.

Pierwsza dziedzina to kwestia związania z koronawirusem i różnymi ograniczeniami z tym związanymi, szczególnie w uczestnictwie w liturgii. Myślę, że większość ubolewała nad niemożnością uczestnictwa bezpośredniego w liturgii. I na pewno księża biskupi też mieli dużo rozterek wprowadzając ograniczenia zgodne z decyzjami rządzących.

Ufam, że czynili to w trosce o nasze zdrowie, opierając się na informacjach otrzymanych prawdopodobnie z ministerstwa zdrowia. Jednak w mediach pojawił się atak na biskupów, podważający ich autorytet i władzę, której sami sobie nie wzięli, ale otrzymali od Papieża. Pojawili się pseudoprorocy, atakujący Ojca Świętego i biskupów, podważający kościelne nauczanie i dekrety.

Wiele różnych osób z różnych środowisk udostępnia różne wypowiedzi, memy, teksty, które nie budują jedności Kościoła. Niestety, czyniły to także osoby z Oazy. Jakie świadectwo tym się daje? Przecież do różnych ludzi docierają posty, także takich, którzy są słabi w wierze, krytyczni w stosunku do hierarchii Kościoła. Czy to będzie ich budować? Nawet, jeśli ktoś coś udostępnia prywatnie, to przecież jest znany ze swojego zaangażowania w Kościele, że jest członkiem naszego Ruchu.

Jednym z charyzmatów Ruchu jest charyzmat jedności, czyli odkrycie tajemnicy Ducha Świętego. W tym charyzmacie czytamy, że jednym z jego wymiarów jest “dążenie do jedności z hierarchią Kościoła, która ma być znakiem i sprawdzianem jedności w Duchu”. Zaangażowanie i wizje ks. Franciszka Blachnickiego nie zawsze podobały się niektórym biskupom, i dlatego nie zawsze miał z nimi „po drodze”. Jak słyszałem, nigdy ich publicznie nie krytykował, raczej znosił to i się modlił.

W jednym z tekstów dotyczących Kościoła tak zapisał: “Najgłębszym źródłem jedności Kościoła jest Duch Święty, który jest jedną i tą samą Osobą w wielu osobach, bo w każdym ochrzczonym, który należy do Kościoła, jest obecny jeden i ten sam Duch Święty. Dlatego zewnętrzną zasadą jedności Kościoła jest Duch Święty, ale ta jedność, jeżeli ma być widzialna, czyli ma być sakramentem, to musi wyrażać się w elementach zewnętrznych, widzialnych. Tym elementem jest przede wszystkim hierarchia: papież, biskupi, kapłani. Hierarchia podejmuje różne inicjatywy w trosce o jedność Kościoła. Jednym z jej zadań jest czuwanie nad tym, żeby się nie wkradały błędy, które rozbijają jedność, bo jedność Kościoła jest najpierw jednością w prawdzie. Dalej, troska o jedność pewnej dyscypliny, zwłaszcza w zakresie moralnym. Czuwanie nad jednością interpretowania słowa Bożego, nauki Chrystusa. W celu zachowania tej jedności hierarchia podejmuje różne działania, wydaje różne dyrektywy i wierni należący do Kościoła są zobowiązani do posłuszeństwa wiary wobec tych, których Chrystus ustanowił pasterzami, żeby oni strzegli jedności Jego Kościoła”.

Druga sprawa to zaangażowanie polityczne w mediach. Oczywiście, każdy ma prawo do swoich poglądów, ja też, ale wyrażajmy je w sposób “nowokulturowy”. Dotyczy to wszystkich stron politycznego sporu i ich sympatyków, także osób sympatyzujących z ugrupowaniem, do którego jest mi najbliżej. Czasem publikowane są informacje w sposób wulgarny lub hejterski, i wbrew pozorom nie świadczy to o tych, których post dotyczy, a raczej o udostępniającym. Jakie to świadectwo?

Inna sprawa to kwestia prawdy. Wiele treści jest nieprawdziwych, zmanipulowanych, wyrwanych z kontekstu. Czasem idziemy na skróty, nie szukając informacji, jak jest naprawdę, tylko bezmyślnie udostępniamy różne memy i treści.

Ojciec Franciszek Blachnicki w drogowskazie zapisał, że “jest to potrzebna forma świadectwa”. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy polityka jest tak brudna w swoich działaniach, potrzeba naszego świadectwa, że można inaczej wyrażać swoje poglądy, nie obrażając nikogo. Mimo różnic poglądowych, szanujemy osoby inaczej widzące sprawę. Oczywiście, krytyka jest zawsze dopuszczona, ale warto zadbać o formę i merytoryczną treść. Przypomnijmy sobie słowa św. Pawła cytowane przez bł. Ks. Jerzego Popiełuszkę: “Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. (Rz 12,21).

ks. Grzegorz Michalski

  •  
  •  
  •  

Może Ci się również spodoba