Zmysł wiary

We wpisie sprzed 2 tygodni pojawiło się pojęcie sensus fidei czyli zmysł wiary. Okazało się, że w niektórych osobach powstały pewne wątpliwości, czy zmysł wiary jest rzeczywiście tym, o czym tam pisałam. Pomyślałam więc, że może warto trochę pogłębić tutaj ten temat.

Agnieszka Kowal

Diecezjalna Diakonia Komunikowania Społecznego


PRÓBA DEFINICJI

Jak już napisałam poprzednio zmysł wiary jest „w Kościele jedną z pięciu instancji, które poświadczają o wierze (obok Pisma Świętego, Tradycji, Urzędu Nauczycielskiego Kościoła i teologii). (…) Jest on rodzajem charyzmatu rozeznawania, czy coś jest prawdą. Nie jest on tym samym, co wykształcenie czy wiedza teologiczna, dlatego jest możliwy u każdego chrześcijanina (duchownego i świeckiego) i jednocześnie taki sam u wszystkich, bo jego źródłem jest ten sam Duch Święty. Jako dzieło Ducha Świętego jest również jedną z podstaw nieomylności Kościoła, a jego oznakami są głęboka religijność i pobożność życia osób, u których się ten dar przejawia. O tym zmyśle wiary możemy przeczytać także w 12 punkcie Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen Gentium” (KK 12).”, która ujmuje zmysł wiary jako nadprzyrodzony dar Ducha Świętego dany ogółowi wiernych (zarówno duchownym, jak i świeckim), który ujawnia się w powszechnej zgodzie w kwestiach wiary i moralności oraz pozwala Ludowi Bożemu w jedności z Magisterium i pod jego przewodem niezachwianie trwać w wierze.

Sensus fidei czyli zmysł wiary poszczególnych członków Kościoła przechodzi w sensus fidelium czyli zmysł wierzących, który odnosi się do całej wspólnoty Kościoła i, jako zmysł wiary ogółu wiernych, jest odpowiedzią na Objawienie.

Consensus fidelium to przetworzenie zgodności wewnętrznej (a wiec sensus fidei) w zgodność zewnętrzną ogółu wiernych (sensus fidelium).

Wśród teologów panują wciąż duże rozbieżności na temat sensus fidei. Nie wypracowali oni dotychczas jednego określenia zmysłu wiary, twierdząc, że jest on tajemnicą, której nie można w sensie ścisłym zdefiniować, lecz co najwyżej opisać jako „nadprzyrodzoną intuicję”, „nadnaturalną zdolność poznania prawd objawionych”, czy też „aktualną i żywą tradycję objawienia”.

Trzy najbardziej znane we współczesnej literaturze teologicznej próby opisania eklezjalnego fenomenu nazywanego sensus fidei:

  • Wg Clémenta Dillenschneidera (jedno z najpełniejszych określeń sformułowane w 1954 r.) sensus fidei to: „intuicyjny i nadprzyrodzony zmysł wierzącego, owoc żywej wiary i darów Ducha Świętego, przez co jest on uzdolniony do rozpoznawania w jedności z Kościołem tego wszystkiego, co wirtualnie zawiera się w depozycie objawienia, przedkładanym obiektywnie przez Magisterium Ecclesiae”.

  • Stanisław Celestyn Napiórkowski ogranicza się jedynie do wskazania 4 elementów konstytutywnych zmysłu wiary twierdząc, że:
    – jest to dar Boży,
    – otrzymuje go cała społeczność wierzących,
    – jest to duchowa intuicja trafnie odróżniająca prawdę od błędu w wierze,
    – ma on charakter indywidualny i zbiorowy, raczej zbiorowy niż indywidualny.
  • Najbardziej oryginalne określenie proponuje Czesław Bartnik, ujmując zmysł wiary jako „indywidualno-społeczną pneumahagijną zdolność wierzących do bezpośredniej percepcji treści wiary i zwrócenia jej ku życiu całej osoby i całego Kościoła w sposób najbardziej zgodny z myślą Chrystusa” Podkreśla on tu konieczność szerszego rozumienia zmysłu wiary również jako zdolności przekładania wiary na chrześcijańskie postępowanie i działalność.

U wszystkich 3 autorów sensus fidei ujmowany jest jako:

  • intuicyjny i nadprzyrodzony dar Ducha Świętego,
  • mający duże znaczenie dla indywidualnego wierzącego i całego Kościoła,
  • pozwalający głębiej rozpoznać i przyjąć prawdy zawarte w depozycie objawienia oraz
  • trafnie odróżnić w dziedzinie wiary prawdę od fałszu.

CZYM ZMYSŁ WIARY NIE JEST?

Warto zwrócić uwagę, że są pewne zjawiska trochę podobe do sensus fidei, ale nim nie będące. 

  • Socjalizm religijny – dzisiaj bardzo często mylony z sensus fidei (!!!); decydującym kryterium prawdy jest tu przekonanie większości; to niebezpieczne zjawisko wkradające się również do Kościoła (!!!). Prawdy się nie tworzy, ona jest dana!  A tu rozmywa się, co jest prawdą. Przykład chociażby herezji ariańskiej pokazuje, że wielu wysokich dostojników kościoła i państwa ulegało zwiedzeniu, a prości ludzie i nieliczni biskupi (św. Atanazy Wielki) trwali przy ortodoksji płacąc często za to wysoką cenę.

  • Zmysł Kościoła (sentire cum Ecclesia) – jest to posłuszeństwo Kościołowi ze względu na miłość do niego.
  • Instynkt wiary (instinctus fidei) – dotyczy wszystkich ludzi, nie tylko chrześcijan, jest fundamentalny dla każdego człowieka, jest to wrodzone pojęcie o religii, szukanie tego, co transcendentne (człowiek jest istotą z natury religijną)
  • Pozytywizm Urzędu Nauczycielskiego – to powtarzanie urzędowych formuł bez ich przyswojenia wewnętrznego
  • Marzycielski entuzjazm – to bezkrytyczne oparcie na własnych uczuciach religijnych, własnych natchnieniach, pobożnych ideach i absolutyzowanie własnych przeżyć
  •  

ROZPOZNAWANIE AUTENTYCZNOŚCI ZMYSŁU WIARY

Warunki, jakie musi spełnić osoba, żeby mógł się w niej ten charyzmat uzewnętrznić czyli dyspozycja do uczestnictwa w sensus fidei to:

  • uczestnictwo w życiu Kościoła
  • wsłuchiwanie się w Słowo Boże
  • otwartość na rozum (gdyż rozum i wiara są nierozerwalne)
  • trwanie w bliskości z Magisterium Kościoła
  • świętość wyrażająca się w wolności, radości i pokorze (która zawsze wiąże się również z odwagą, w przeciwieństwie do leku czy pychy, które czasem próbują się pod nią podszywać)
  • budowanie moralnej postawy w życiu Kościoła

Odczytywanie autentycznych przejawów sensus fidei: 

  • autentyczny przejaw sensus fidei jest wtedy, gdy sprawcy przejawu są autentycznymi naśladowcami Jezusa (pobożność Ludu Bożego).
  • autentyczny przejaw sensus fidei jest wtedy, gdy rodzi w Kościele praktyczne działanie wynikające z wiary.
  • autentyczny przejaw sensus fidei jest wtedy, gdy jest zgodny z Objawieniem.
  • autentyczny przejaw sensus fidei jest wtedy, gdy możliwy jest dialog z wypowiedziami Urzędu Nauczycielskiego Kościoła i teologii, na tle Pisma Świętego i Tadycji.

PODSTAWY BIBLIJNE

Samo wyrażenie „zmysł wiary” nie występuje w Piśmie Świętym ani w oficjalnym nauczaniu Kościoła przed Vaticanum II, ale biblijne podstawy tego pojęcia są ewidentne:

  • Już prorok Jeremiasz wydaje się mówić o jakimś nadprzyrodzonym i bezpośrednim poznaniu słowa Bożego w przyszłej społeczności mesjańskiej: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: Poznajcie Pana. Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie”

Powyższy fragment z Jr 31,33–34, cytowany w Hbr 8,10-11 wraz z cytowanym w Dz 2,16-18 proroctwem z Jl 3,1-5 (o obietnicy powszechnego wylania Ducha Świętego „na wszelkie ciało”) to ukazanie sakramentalnego źródła sensus fidei w chrzcie i bierzmowaniu – dzięki wylaniu Ducha Świętego na Kościół w Nowym Przymierzu każdy wierzący jest w stanie w swoim sercu poznać Boga.

  • Wyraźniej o duchowej percepcji prawdy (czyli sensus fidei) Bożej mówi św. Paweł, który w:

    Kol 1,9
    zachęca wierzących aby „doszli do pełnego poznania woli Bożej we wszelkiej mądrości i duchowym rozumieniu”;

    Flp 1,9-10, wspomina o pewnym bliżej nieokreślonym wyczuciu, dzięki któremu wierzący trafnie oceniają to, co dla nich lepsze;

    1 Kor 2,15-16 pisze o posiadaniu „zmysłu Chrystusa” przez człowieka duchowego;

    Ef 1,17–18 zapewnia o modlitwie w intencji adresatów listu o nadprzyrodzony dar ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Boga, o „światłe oczy serca”, które umożliwiają głębszy i niejako bezpośredni wgląd w tajemnice wiary i własnego powołania;

    Rz 1,11-12 pisze o tym, że wiara poszczególnych gmin chrześcijańskich wymaga umocnienia poprzez szczególny rodzaj dialogu między indywidualną wiarą apostoła a wiarą eklezjalnej wspólnoty (wzajemne warunkowanie, przenikanie i dopełnianie przez osobisty i kościelny wymiar wiary)

  • Św. Jan natomiast w
    1 J 2,27 zwraca uwagę na pewien rodzaj pneumatologicznego poznania przez ochrzczonych zarówno samej osoby jak i dzieła Chrystusa, które to poznanie jest efektem namaszczenia przez Ducha Świętego i napełnienia wiedzą podczas chrztu świętego: „To namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w nim”;

    J 14,16-17 oraz J 16,7-13 w Ewangelii zawiera obietnicę Chrystusa zapowiadającego przyjście Pocieszyciela – „Ducha Prawdy”, który będzie nieustannie przypominał wierzącym nauczanie Chrystusa, umożliwiał im głębsze poznawanie prawdy objawionej oraz umacniał w dawaniu wiarygodnego świadectwa w świecie i Kościele.

PODSTAWY TEOLOGICZNE 

Chociaż do XIX wieku pojęcie sensus fidei w teologii praktycznie nie funkcjonuje, to jednak od początku istnienia Kościoła ten „zmysł wiary” wierzących na różne sposoby „przebijał się”. Nie był wprawdzie dokładnie tak nazywany, ale de facto dotyczył tej samej duchowej rzeczywistości, o której tu mowa. 

 

  • Św. Cyprian z Kartaginy (III w.) podkreśla, że nic nie powinno się odbywać w Kościele bez zgody Ludu Bożego.

  • Św. Wincenty z Lerynu podkreśla, że „by odróżnić prawdę katolickiej nauki od błędów przewrotnych herezji (…) w samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie (quod ubique), w co zawsze (quod semper), w co wszyscy (quod ab omnibus) wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwie i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znaczenia powszechności [kathólikos = powszechny].
  • Św. Tomasz z Akwinu przekłada sensus fidei na dar mądrości (przełom I i II tysiąclecia).

  • W XIX w. uważano, że zmysł wiary jest tylko echem wypowiedzi Magisterium Kościoła. Dlatego warto wspomnieć jak ogromny wpływ dla rozwoju eklezjalnej świadomości miały badania badań naukowych dziewiętnastowiecznych teologów, takich jak Johann Adam Möhler (1796–1838), Giovanni Perrone (1794–1876) czy John Henry Newman (1801–1890), które doprowadziły do nowego ujęcia sensus fidei jako ważnego miejsca teologicznego (locus theologicus); bez wytrwałej i odważnej refleksji tych uczonych nad aktywną rolą całego Kościoła (w tym zwłaszcza świeckich) w podtrzymywaniu i szerzeniu wiary najprawdopodobniej coraz bardziej utrwalałby się uproszczony podział na czynny Kościół nauczający (Ecclesia docens) i bierny Kościół nauczany (Ecclesia discens).

Papież Pius IX, właśnie wyraźnie pod wpływem teologicznych badań Perronego, zwrócił się do biskupów całego świata z prośbą o przysłanie informacji na temat stanu wiary w niepokalane poczęcie Najświętszej Maryi Panny i w ogłaszającej dogmat konstytucji apostolskiej Ineffabilis Deus (z roku 1854) odniósł się nie tylko do świadectwa Pisma Świętego i czcigodnej Tradycji kościelnej, lecz właśnie podkreślił również znaczenie faktu szczególnej jednomyślności biskupów i wiernych w tej kwestii. Podobnie, niemal sto lat wcześniej później, papież Pius XII uznał słuszność prowadzenia konsultacji z wiernymi w procesie przygotowywania definicji dogmatycznej wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wyrażona w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus z 1950 roku papieska definicja potwierdza szczególną zgodność katolickich biskupów i wiernych w kwestii wiary we wniebowzięcie Matki Pana. Tym samym zastosowana przez obu papieży praktyka prowadzenia konsultacji na temat ogólnej zgody całego Kościoła (consensus Ecclesiae) w sprawach wiary w prawdy o niepokalanym poczęciu i wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny stała się dla teologów nie tylko potwierdzeniem poznawczego waloru sensus fidei, lecz również zachętą do dalszych badań nad tym złożonym eklezjalnym fenomenem.

  • Yves Congar (1904– 1995) znakomity dwudziestowieczny teolog (teologia laikatu), uwzględniając dorobek poprzedników, mógł jeszcze owocniej przyczynić się do rozwoju doktryny o sensus fidelium, widząc w nim dar Ducha Świętego udzielony zarówno hierarchii, jak i ogółowi wiernych świeckich mających udział w prorockiej misji Kościoła (podstawy teologiczne dla sensus fidei).

  • Wreszcie nauczanie Soboru Watykańskiego II (pod wieloma względami odzwierciedlające ustalenia Congara) – expressis verbis pierwszy raz tak wprost wspomina o sensus fidei jako darze Ducha Świętego danym również świeckim w ich dziele ewangelizowania świata (por. KK 35). Zmysł wiary jest sposobem, w jaki wierni świeccy uczestniczą w prorockiej funkcji Chrystusa (por. KK 12) (Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen Gentium).

Należy tu wspomnieć Michaela Schmausa niemieckiego teologa katolickiego, który był ekspertem teologicznym w części Soboru Watykańskiego II podkreślał ważną rolę laikatu w Kościele :

Lud Boży ma udział w proroczej funkcji Chrystusa, przez szerzenie żywego o Nim świadectwa.
Ogół wiernych mający namaszczenie od Świętego nie może zbłądzić w wierze i tę swoją właściwość ujawnia przez nadprzyrodzony zmysł wiary całego ludu.
Dzięki zmysłowi wiary Lud Boży, pod przewodnictwem świętego urzędu nauczycielskiego niezachwianie trwa przy wierze podanej świętym.
Duch Święty udziela każdemu kto chce darów, rozdziela je między wiernych, aby Lud Boży mógł wykonywać rozmaite dzieła, lub funkcje, które mają na celu rozbudowę Kościoła (te dary należy przyjmować z dziękczynieniem).

  • Posoborowe nauczanie Magisterium Ecclesiae (Christifideles laici, Familiaris consortio, Instrukcja o powołaniu teologa w Kościele, Lumen fidei, Evangelii gaudium)
    • wielokrotnie podkreśla znaczenie sensus fidei w dziele ewangelizacji świata oraz
    • zwraca uwagę na istotną różnicę między zmysłem wiary a opinią publiczną zarówno wewnątrzkościelną, jak i pozakościelną.
    • Przypomina że do ważnych zadań pasterzy Kościoła należy:
      rozwijanie zmysłu wiary uwszystkich wiernych oraz
      krytyczne osądzanie prawdziwości jego przejawów.

  • W 2015 r. został wydany obszerny dokument Międzynarodowej Komisji Teologicznej – „Sensus fidei w życiu Kościoła” Można tam zauważyć wyodrębnienie pięciu podstawowych odniesień sensus fidei (cztery mają charakter podmiotowy, jeden zaś przedmiotowy):
  1. zmysł wiary w odniesieniu do indywidualnego chrześcijanina (sensus fidei)
  2. zmysł wiary w odniesieniu do Kościoła jako kolektywnego podmiotu wiary (sensus fidelium).
  3. sensus fidei w relacji do osoby Ducha Świętego jako realnego ożywiciela indywidualnego i wspólnotowego aktu wiary (relacyjny charakter zmysłu wiary)
  4. sensus fidei w relacji do Magisterium Ecclesiae będącego stróżem całego depositum fidei.
  5. w wymiarze przedmiotowym sensus fidei odnosi się także do teologii rozumianej jako metodyczna, spójna i aktualizująca refleksja nad wiarą Kościoła (fides quaerens intellectum). W ramach topiki teologicznej przyjmowanej przez Stanisława Napiórkowskiego zmysł wiary należy do zobiektywizowanych i podstawowych źródeł teologii (loci theologici).

Powyższy tekst powstał jako opracowanie tezy egzaminacyjnej na podstawie wykładów ks. Jacka Froniewskiego (PWT Wrocław) oraz tekstu ks. dr hab. Antoniego Nadbrzeżnego (prof. KUL) „Zmysł wiary jako zjawisko eklezjalne. Kontekst teologiczno-historyczny.”, więc nie jest moim tekstem autorskim, ale jedynie przetworzeniem informacji z tych dwóch źródeł. Temat wydaje się jednak na tyle ciekawy i ważny, że zdecydowałam się go tutaj zamieścić.

Agnieszka Kowal

Diecezjalna Diakonia Komunikowania Społecznego

  •  
  •  
  •