100 na 100: Prawda – Krzyż – Wyzwolenie


1

Działalność polityczna jako zaangażowanie się na rzecz dobra wspólnego nie jest dla chrześcijan czymś zakazanym, przeciwnie, jest prawem i często obowiązkiem.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 6

2

Kościół i reprezentujący go ludzie – duchowni czy świeccy – mają prawo i obowiązek oceny rzeczywistości i wydarzeń politycznych w świetle zasad wiary i związanych z nimi norm etycznych. W tym sensie istnieje – nie tylko „teologia polityczna” (czy „upolityczniona”), ale teologia polityki czyli teologiczne naświetlenie wydarzeń politycznych, poddanie ich pod osąd prawd i wartości ostatecznych. Czyniąc to, Kościół i jego członkowie wykonują swoje zadanie profetyczne.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 6

3

Od Jana Chrzciciela aż po ks. Jerzego Popiełuszkę płacili cenę życia ci, którzy „w oczy” upominali wielkich tego świata.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 6

4

Chrześcijanin to człowiek wiary; wiara to uchwycenie wartości najwyższych, ostatecznych; wiara to jest pewna, najpewniejsza droga uchwycenia wartości. I w tym sensie wiara wyklucza wszelkie ryzyko. Wiara eliminuje ryzyko, albo inaczej, wszelkie ryzyko jest poza wiarą.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 7

5

Dla chrześcijanina jest właściwie tylko jedno ryzyko, ryzyko utraty wiary, albo też, ryzyko wiary nie konsekwentnej, wiary, która jest deklarowana, ale która nie ma pokrycia w życiu, wiary, która nie staje się życiem, zasadą życia, której nie jest poddane życie, życie w znaczeniu życia osobowego, które polega na stałym wybieraniu i realizowaniu wartości.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 7-8

6

Wiara nie idzie w parze z odwagą i to jest chyba cały problem niewiary ludzi wierzących. (…) Jesteśmy od lat świadkami nieustannych kompromisów w dziedzinie wiary wskutek braku odwagi, wskutek braku konsekwencji. (…) I dlatego chyba to jest nam najbardziej potrzebne: odwaga wiary. Nie lękajcie się! Nie lękajcie się iść drogą wiary, nie lękajcie się zawierzyć Bogu, zawierzyć Słowu Bożemu.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 8

7

Kiedy uczestniczyłem w kampanii wrześniowej jako młody podchorąży (…) kilka razy przeżywałem sytuację paniki, która ogarniała całe, w jednym miejscu zebrane wojsko. (…) Nawet nie wiem, skąd mi się to wzięło, wiem, że zawsze był we mnie wtedy jakiś głos: zostań na miejscu. (…) Nie poddawaj się tej panice. (…) Bo panika jest często ślepa, to ucieczka nie wiadomo przed czym. Gdy człowiek się wyłączył z tej paniki i spróbował dojść przyczyny, to okazywało się, że strach ma wielkie oczy, zwykle nieprzyjaciela nie było tam właśnie, skąd wszyscy uciekali. Wydaje mi się, że bardzo często dzisiaj znajdujemy się w takiej sytuacji. Panuje powszechny lęk, powszechny strach i kiedy spróbujemy się zastanowić nad tym, dlaczego i czego się właściwie boimy, trudno znaleźć wtedy jakąś rozumną odpowiedź.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 8-9

8

Odwaga wiary jest szczególnym darem Bożym, darem, który otrzymaliśmy w naszym Ruchu Światło-Życie. Jest to równocześnie dar ogromnie w tej chwili nam potrzebny, dlatego dzielę się tym, bo uważam, że po to otrzymaliśmy ten dar, żeby nim się dzielić i żeby innym wskazywać tą wspaniałą drogę i tak prostą drogą, z którą wiąże się tyle radości. Drogę odwagi wiary.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 9

9

W czym się ta odwaga wiary wyraża? Przede wszystkim w odważnym stawianiu wymagań autentycznej wiary, autentycznej Ewangelii. (…) Wydaje mi się, że nasze duszpasterstwo w dużej mierze jest jakąś socjotechniką, szukaniem różnych chwytów, żeby tych ludzi jeszcze jakoś zatrzymać, czymś ich przyciągnąć, czymś ich związać. A tymczasem ludzie czekają na autentyczne Słowo Boże, na autentyczną Ewangelię. A zwłaszcza ludzie młodzi zawsze chcą, aby stawiać im wielkie wymagania.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 9

10

Druga dziedzina, gdzie się ma objawiać ta odwaga wiary, to odwaga podejmowania dzieła bez środków, przede wszystkim materialnych. (…) Jeżeli zabieram się do jakiegoś dzieła, że tak powiem, „na spółkę z Bogiem”, to trzeba poważnie Boga jako „Wspólnika” potraktować Jego możliwości wkalkulować w dzieło. Wtedy okazuje się, że zupełnie inne są proporcje. Z doświadczenia naszego ruchu mogę powiedzieć, że jeszcze nigdy tak nie było, żebyśmy podejmując jakiekolwiek dzieło mieli na to jakiekolwiek pieniądze. Ale jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było, to znaczy: co było potrzebne dla sprawy, dla dzieła, zawsze stało się możliwe.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 11

11

Podejmując jakąś sprawę nie trzeba się nigdy pytać: czy wolno? Należy tylko się pytać: czy trzeba? Staraliśmy się zawsze robić to, co należało robić w danej chwili, co wynikało z jakiejś wewnętrznej logiki wiary, czego domagała się sytuacja: trzeba zrobić taki i następny krok, jeżeli chcemy poważnie traktować ewangelię i realizować nasze powołanie chrześcijańskie. I nigdy nie pytaliśmy się, czy wolno, czy się komuś podoba, czy zakazuje to taki czy inny przepis. Tutaj jest tajemnica owocnego działania.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 11-12

12

Ciągle myślimy, że wolność to sprawa pewnych zewnętrznych uwarunkowań, a tymczasem „ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. I ta wolność, którą obdarował nas Chrystus, jest faktem, to znaczy w każdej chwili mogę postępować zgodnie ze słowami „prawda was wyzwoli”. Jeżeli postępuję zgodnie z prawdą, wtedy jestem wolny. I obojętnie czy jestem w więzieniu czy w obozie, obojętnie czy ja za to życie zgodne z prawdą ponoszę takie czy inne konsekwencje, czy nawet po niosą śmierć: jestem człowiekiem wolnym. Zrozumienie tego, to jest sprawa najbardziej nam w tej chwili potrzebna.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 13

13

Chrystus na Krzyżu był w najwyższym stopniu wolny (…). Krzyż Chrystusa to jest Formuła naszej wolności. Każdy kto wyznaje prawdę, postępuje zgodnie z prawdą, jest wolny bez względu na to, jakiej ulega zewnętrznej przemocy, jakie ponosi konsekwencje. Nawet im więcej ponosi ofiar dla swojego świadectwa, tym bardziej jest wolny. Dlatego szczytem wolności w rozumieniu Ewangelii, w rozumieniu chrześcijaństwa jest oddanie życia zaprawdę. To jest właśnie martyrium, to jest świadectwo krwi, oddania życia, i to jest równocześnie szczyt wolności chrześcijanina i wolności człowieka zarazem. Jeżeli w ten sposób pojmiemy naszą wolność, to zawsze będziemy wolni i zawsze będzie nam towarzyszyła wewnętrzna świadomość wolności, wewnętrzna radość i pozbędziemy się wtedy lęku. Bo bezpośrednim źródłem niewoli człowieka jest lęk, a nie zewnętrzna przemoc.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 13

14

Gdyby nie było lęku, to zawsze pozostawali byśmy ludźmi wolnymi. Dlatego trzeba przezwyciężyć lęk przez wiarę w to, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Pismo Święte ukazuje nam nie tę alternatywę: niewolnik – pan, ale niewolnik – syn. Usynowienie nas przez Chrystusa, wprowadzenie nazwy relację dziecięctwa wobec Boga Ojca, przez Syna, w Duchu Świętym – to jest nasza wolność. W takiej postawie nie ma miejsca na bojaźń i dlatego Chrystus tak często powtarza słowa: „nie lękajcie się, nie bójcie się”. Z tym wezwaniem też przychodzi do nas Jan Paweł II. Głosząc Chrystusa, prosząc o przyjęcie Chrystusa, równocześnie woła: „nie lękajcie się”. I to świadectwo odwagi wiary jest nam dzisiaj, wydaje się, najbardziej potrzebne.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 13

15

Znajdujemy się na pewno w jednym z najgorszych momentów naszej historii, w momencie jednego z największych zagrożeń naszej egzystencji i dlatego idąc za przykładem naszych przodków, musimy w Chrystusie szukać natchnienia i źródła, żeby nie zrezygnować z wolności człowieka i wolności Narodu. W tym znaczeniu mówimy o teologii wyzwolenia w związku z problemami, przed którymi stoimy, które są tak niepokojące, że zmuszają nas do natychmiastowego szukania jakiegoś ratunku i wyjścia z sytuacji.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 19-20

16

Zbawienie, które przyniósł nam Chrystus, oznacza nie tylko zbawienie wieczne, to zbawienie kiedyś, po śmierci, zbawienie, na które teraz w jakiś sposób mamy sobie zasłużyć. Istnieje wielka różnica między tą wizją zbawienia, a wizją biblijną, ewangeliczną, która mówi, że zbawienie jest rzeczywistością historyczną, że jest ono ingerencją Boga w życie ludzkie, że jest faktem, że dokonuje się we wszystkich wymiarach ludzkiej egzystencji.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 20-21

17

Działalność na rzecz wyzwolenia człowieka, wyzwolenia narodu, czy w ogóle ludzkości należy widzieć jako kontynuację misji zbawczej Chrystusa. (…) Chrystus przyszedł po to, aby wyzwolić człowieka, aby więźniom ogłosić wolność, aby uciśnionych wypuścić na wolność. A zatem wszelka akcja na rzecz wyzwolenia człowieka, jeżeli ma być owocna, skuteczna, musi być podjęta jako kontynuowanie misji Chrystusa.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 21-22

18

Chrystus z kolei udziela swojego namaszczenia Kościołowi, tym, którzy w Niego uwierzyli. Udzielając namaszczenia przekazuje także misję i dlatego w samym powołaniu chrześcijańskim, w samym namaszczeniu otrzymanym na chrzcie św. i w sakramencie bierzmowania zawarte jest powołanie, misja. Ta sama, którą otrzymał Chrystus, do której został namaszczony. Powołanie chrześcijańskie jest więc równocześnie powołaniem do uczestnictwa w misji Chrystusa, której istotą jest wyzwalanie człowieka. Jako chrześcijanie, jako ochrzczeni musimy odnowić w sobie świadomość tej misji i odpowiedzialności za nią.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 22

19

Pismo Święte mówi zamiennie o zbawieniu i o odkupieniu. Zbawienie zawiera w sobie element wyzwolenia z niewoli, jaką jest stan grzechu. Zbawienie jest najpierw odkupieniem i wyzwoleniem z tego stanu, a później wprowadzeniem do pełni nowego życia, do wolności synów Bożych. Wszystkie problemy, które dręczą człowieka i całą społeczność ludzką, są więc objęte programem zbawienia, odkupienia człowieka. To zbawienie, które przychodzi od Chrystusa, sięga w głąb istoty człowieka. Ono zaczyna działać tam, gdzie jest źródło wszelkiego zła, a jest nim grzech.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 22-23

20

Grzech jest rzeczywistością, która dokonuje się w samym sercu człowieka, w jego istocie, w głębi jego osoby, która w sposób świadomy i dobrowolny podejmuje decyzje, wybiera wartości. Zbawienie sięga właśnie w głąb człowieka. Tam dokonuje się uleczenie, uzdrowienie, wyzwolenie. Inaczej mówiąc, zbawienie polega na stworzeniu nowego człowieka. Wypełnia się w nim zapowiedź proroków o nowym sercu, które Bóg da człowiekowi, zapowiedź o nowym stworzeniu. Otóż wszelkie naturalne, ludzkie akcje na rzecz wyzwolenia człowieka załamują się w końcu w obliczu tego właśnie problemu.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 23

21

Jak dotąd żadna rewolucja, żaden program społecznego wyzwolenia, żaden program reformy społecznej nie potrafił rozwiązać problemu nowego człowieka (przemiany człowieka, wychowania nowego człowieka). Jedynie zbawienie, które przynosi Chrystus, ma moc przemiany człowieka, stworzenia nowego człowieka. Ono przynosi uzdrowienie człowieka od korzenia, „in radice”. Dopiero w oparciu o to uzdrowienie, mogą być rozwiązane inne problemy.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 23

22

Trzeba zwrócić uwagę na bardzo popularne, rozpowszechnione, a fałszywe wyobrażenie wolności. Wolność utożsamia się z niezależnością człowieka. (…) Jestem wolny, a więc nieodpowiedzialny przed nikim, a w końcu nawet przed sobą i przed własnym sumieniem też nieodpowiedzialny. Wolność pojmuje się zatem jako jakąś siłę witalną, jakiś instynkt, jakieś uczucie czy poczucie nieskrępowania.

Franciszek Blachnicki. Prawda – Krzyż – Wyzwolenie. Carlsberg 1985 s. 24

23


24


25


26


27


28


29


30


31


32


33


34


35


36


37


38


39


40


41


42


43


44


45


46


47


48


49


50


51


52


53


54


55


56


57


58


59


60


61


62


63


64


65


66


67


68


69


70


71


72


73


74


75


76


77


78


79


80


81


82


83


84


85


86


87


88


89


90


91


92


93


94


95


96


97


98


99


100